
Nieważne, czy mają 1 sezon, czy 10 - ukochane seriale zawsze odchodzą za szybko i nigdy nie jest łatwo pogodzić się z ich stratą. Przekonała się o tym para 30-latków, Ola i Kuba.
REKLAMA
– To niemożliwe, przecież zostało jeszcze tyle do wyjaśnienia! – powiedziała Ola, kiedy tylko skończył się ostatni odcinek "Dark". – Zobacz, czy czegoś nie przegapiliśmy.
– Ale co byśmy mieli przegapić? Jest 10 odcinków i tyle – spytał Kuba.
– Nie wiem, Christmas Special, cokolwiek! – krzyknęła kobieta.
Nie wiedziała o tym, ale przeszła właśnie płynnie z pierwszego stadium serialowej żałoby – zaprzeczenia w drugie – gniew. Po nich niezwłocznie przyszedł etap trzeci – fałszywa nadzieja.
– Czekaj, sprawdzę, kiedy będzie nowy sezon – powiedział Kuba. – Fuck, nie ma jeszcze dokładnej daty, ale piszą, że raczej 2019...
Zrozpaczona para wkroczyła w etap rezygnacji. Przez kolejne 40 minut leżąc na łóżku, odbierali wiadomości z kondolencjami i tytułami kolejnych seriali do obejrzenia.
– Khm, znajomy z pracy mówi, że poleca The Expanse... – zaczął nieśmiało mężczyzna.
– Kuba! Nie minęła nawet godzina od kiedy on... się skończył - rozpłakała się Ola. – Nie wiem, czy kiedykolwiek będę jeszcze w stanie pokochać jakiś serial!
– Wiem, przepraszam. Dla mnie to też nie jest łatwe. Chcę po prostu jakoś wypełnić tę straszną pustkę. No chodź, spróbujemy tylko. Zawsze możemy wyłączyć...
To jest ASZdziennik, ale nam też się to zdarzyło.
