Słodki dramat noworodka. Jeszcze śpi, więc nie wie, że dostał 81 mln od super cioć i wujków z całej Polski

Fot. 123rf.com
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy idzie na kolejny rekord. Po nocy miała już 81 mln złotych (w zeszłym roku 62 mln), ale nie wszystkim dana jest radość z tego wielkiego polskiego osiągnięcia. Bo śpią.

– 81 423 542 zł to obecny bilans 26. finału Wielkiej Orkiestry, jednak główni beneficjenci jeszcze tego nie wiedzą – dowiaduje się ASZdziennik na oddziałach położniczych w całej Polsce.

– Mateuszek na pewno będzie wdzięczny, ale obecnie śpi, może powiemy mu przy karmieniu, chociaż wtedy trochę odpływa – mówi położna ze szpitala w Nowej Soli.

– Klaudia tuli się teraz do mamy, jedyne, co zaprząta jej myśli to uczucie bliskości i najukochańszy zapach na świecie. Na prezenty od wujków i cioć przyjdzie czas później – dodaje ordynatorka oddziału w Kielcach.

Jak się okazuje w podobnej nieświadomości żyją porodówki w całym kraju. Całe oddziały spowite są zaporą informacyjną z ciepła, snu i tysięcy bardziej palących noworodkowych potrzeb.
Mało jednak brakowało, żeby do przełomu doszło w szpitalu w Koninie. Rodzice i personel medyczny postanowili wykorzystać 10-sekundowe okienko, kiedy dwudniowa Ania miała zaspokojone wszystkie potrzeby i podjęli próbę przekazania informacji o rekordowym prezencie od milionów wujków i cioć z Polski.

– Przez moment wydawało się, że w jej wzroku pojawił się taki błysk zrozumienia i satysfakcji – relacjonuje świadek zdarzenia. – Ale okazało się, że to przez wejście położnej ze świeżą pieluchą.

Nie wszystko jednak stracone. Jak dowiaduje się ASZdziennik, kolejna próba przekazania radosnych wieści zostanie podjęta za rok. A potem jeszcze za rok. I jeszcze za raz. I jeszcze aż do końca świata.

I jeden dzień dłużej.
Trwa ładowanie komentarzy...