Dramat posłanki Nowoczesnej. Nie głosowała za prawami kobiet, bo wrzucała mema o prawach kobiet

Posłanka Nowoczesnej Kornelia Wróblewska nie głosowała za #RatujmyKobiety, bo wrzucała na FB cytat o prawach kobiet.
Posłanka Nowoczesnej Kornelia Wróblewska nie głosowała za #RatujmyKobiety, bo wrzucała na FB cytat o prawach kobiet. Fot. Facebook.com/Kornelia Wróblewska
Jest taka partia. Nazywa się Nowoczesna i jej notowania leżą na dnie. To oznacza, że partia Nowoczesna mu się bardziej starać. Jest tylko jeden problem: jest Nowoczesną.

Wczoraj wieczorem w sejmie odbyło się głosowanie w sprawie projektu obywatelskiego Ratujmy Kobiety, liberalizującego prawo do aborcji. Projekt przepadł, bo zabrakło 9 głosów opozycji. Posłanka Nowoczesnej Kornelia Wróblewska co prawda nie wzięła w nim udziału...
...ale już 16 minut później, o 22:58, wrzuciła na fejsa cytat Tadeusza Boya-Żeleńskiego o prawach kobiet.
Opublikowany przez Kornelia Wróblewska na 10 stycznia 2018
Jak sama mówi, była to świadoma decyzja.
– W sejmie codziennie się nad czymś głosuje, projekty przychodzą i odchodzą. A do internetu raz wystarczy coś wrzucić i zostaje tam na zawsze – argumentuje Wróblewska.

To nie pierwszy raz, gdy posłanka Nowoczesnej aktywnie włączyła się w wirtualną walkę o prawa kobiet. 2 października 2017 dodała do swojego zdjęcia profilowego nakładkę Czarnego Protestu.
– Gdyby tylko istniał jakiś sposób, aby zwykli posłowie opozycji tacy jak ja mieli realny wpływ na obowiązujące prawo... – zastanawia się.

I zapowiada, że podczas kolejnego istotnego dla praw kobiet głosowania zrobi jeszcze więcej.

Zalajkuje post w grupie Dziewuchy Dziewuchom.

To jest ASZdziennik, ale posłanka Wróblewska naprawdę zamiast głosować, wrzucała cytat na fejsa.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...