Fot. 123rf.com

Mamy pierwszy rekord tegorocznego Bożego Narodzenia. Znacznie więcej osób niż przed rokiem zgromadziło się pod siedzibą Polsatu w Warszawie na uroczystości wystawienia ważnego dla Polaków obiektu kultu. Ramówkę, w której narodził się Kevin, przyszło zobaczyć na własne oczy ok. 150 tys. telewidzów.

REKLAMA
Ma okazałe 24 godziny i zaczyna się od "Nowego dnia z Polsatem News". Wraz z blokiem kreskówek Disneya oraz "Kolędowaniem z Polsatem" ciągnie się aż do pasma nocnego i filmów akcji z motywem bożonarodzeniowym. Dla wiernych widzów najważniejsze jest jednak to, co dzieje się w samym sercu prime-time.
– Kiedyś zabierali nas tu rodzice, a dziś to my przyprowadzamy własne pociechy – mówią ASZdziennikowi wzruszeni Ania i Piotr Malinowscy z Warszawy, którzy na uroczystość przychodzą od 1995 roku. – To nie to samo co oglądać ją w "Tele Tygodniu".
Podobnie jak Ania i Piotr, zza świątecznego telewizora wstało dziś około 150 tys. Polaków. Pomimo niskiej temperatury wszyscy przyszli podziwiać miejsce, gdzie swój początek miała wieloletnia tradycja emisji "Kevina samego w domu" i "Kevina samego w Nowym Jorku" na Polsacie.
– Dla jednych to tylko skromny i lichy wydruk z Excela w dłoniach Zygmunta Solorza-Żaka – przyznaje grupa pielgrzymów z Pomorza, która by dojść dziś pod biuro Polsatu pieszo pokonała blisko 400 kilometrów. – Nam przypomina to jednak o pradawanym obrządku zapisów "na Kevina" w pierwszej wypożyczalni VSH na naszym osiedlu – podkreślają, transmitując przez smartfony uroczystość dla rodziny z Gdańska, która nie mogła być tego dnia z nimi.
Choć doskwierają im długie bloki reklamowe, nikt z tysięcy telewidzów nie narzeka na niewygody, tłum czy zdarzające się czasem omdlenia. Wierni zapowiadają, że będą czekać aż do ostatniej sekundy uroczystości.
A wielu z nich mocno trzyma kciuki, by Polsat rychło wyemitował powtórkę.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.