Fot. Wikimedia Commons / facebook.com/Jadlonomia

Zaprosiliście na święta ciocię, która stołuje się w najdroższych food truckach? Syn wrócił do domu po roku studiów w wielkim mieście i nie je już rogalików tylko degustuje croissanty? Twoja partnerka zamieszcza pełne oburzenia recenzje na Zomato? Martwisz się, że nikt już nie tknie twoich pasztecików, bo zasłoni się klauzulą fine dining?

REKLAMA
Głowa do góry. Oto 12 sposobów na nazwanie 12 tradycyjnych potraw tak, by nawet neofita "Top Chefa" o podniebieniu wyćwiczonym na lekturze menu Atelier Amaro pochwalił je, zjadł ze smakiem i poprosił o przepis na swojego bloga.

1. Grudniowy wywar a'la consommé z sezonowanych biojabłek i polskich odmian gruszy z sadów ekologicznych Podlasia podany w stylowej szklance musztardówce vintage bo tylko takie zostały w kredensie.

logo
W dalekich regionach Polski znany także jako kompot z suszu.

2. Matias w ziemniacznym musie podany w emulsji świętokrzyskiej na bazie żółtek z farmy polikulturowej pod Sandomierzem i ekstraktu ze złotych roślin jednorocznych w towarzystwie nasion gorczycy i domowego kwasu octowego.

logo
Dla ignorantów: śledź pod pierzynką.

3. Rzadki gatunek wędrowny z delty Lidla podany w bożonarodzeniowym biożelu według sprawdzonej receptury dr Oetkera.

logo
W Polsce małych miast podawany jako karp w galarecie.

4. Witaminowe smoothie energetyczne z lokalnych produktów na bazie zakwasu z bulw czerwonych warzyw podane w towarzystwie słowiańskiej wariacji na temat dim sum z farszem ze skarbów mazowieckiego lasu.

logo
W świadomości reszty rodziny znane jako barszczyk z uszkami.

5. Jarskie minicalzone z liśćmi sezonowych warzyw i krajową odmianą udomowionej trufli z dziewiczych terenów Hali Mirowskiej odbieranej prosto z rąk lokalnych ranczerów.

logo
Poza ścisłym centrum Warszawy rozprzestrzenione jako pierogi z kapustą i grzybami.

6. Pesto z ziaren rośliny ze zbyt małą zawartością alkaloidów o działaniu narkotycznym by podpadała pod ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii zawijane w świąteczny podpłomyk na bazie drożdży.

logo
Poza TOP10 restauracji w Zomato rozpowszechnione pod nazwą makowiec.

7. Po prostu bigos.

logo
Bigos.

8. Wytrawny antichutney na bazie miękiszu spichrzowego z korzenia wschodnioeuropejskiego selerowca serwowany z balsamem pomidorowym i rybnym carpaccio w otulinie z jadalnej ziemi z regionu Vegety.

logo
Poza kurortami turystycznymi na Santorini z open barem - ryba po grecku.

9. Zdekonstruowana granola z prawdziwej pszenicy, suszu winogronowego i pszczelego nektaru z dodatkiem miąższu z owoców leszczyny i szczyptą ryzyka w postaci konfitowanego glutenu.

logo
Przez tych, co tolerują gluten i gotują w domach, omyłkowo zwane kutią.

10. Szatkowana kapustnica z fermentowanych liści odmiany białej przełamana echem smaku umami z długo starzonych owocników szlachetnego borowika.

logo
Kapusta z grzybami, jak woli pospólstwo.

11. Słowiańska impresja na temat klasycznego tatara ze świeżych owoców morza z dodatkiem chrupiących czipsów z dymki skąpanych w delikatnym ekstrakcie z kwiatu słonecznika.

logo
Poza środowiskiem dynamicznej młodzieży z wielkich ośrodków miejskich: śledź w oleju.

12. Bruschetta zbożowa.

logo
Chleb z drugiego dnia świąt, jeżeli ktoś nie czyta "Kukbuka".
To jest ASZdziennik. Tak naprawdę można zostać przy "makowcu" i "pasztecikach".