
Rzeźbioną w fenkule statuetkę "Za Zasługi dla Glikemii" przekazali na ręce stołecznych policjantów mieszkańcy Miasteczka Wilanów w Warszawie. To wyraz wdzięczności za bohaterską interwencję, w czasie której policja uderamniła zamach na wartości odżwycze pielęgnowane od czasów wpłaty własnej za mikrokawalerkę.
REKLAMA
Policjanci ujęli mężczyznę, który metodą "na opłatek" przemycał do mieszkań znaczne ilości czystego glutenu.
– W czasie wieczornej obławy na terenie osiedla w Warszawie funkcjonariusze zatrzymali 62-letniego Antoniego P., kościelnego zamieszanego w sprawy zakrystii kościoła św. Anny – podała policja. - Mężczyzna miał przy sobie paczki 10-gramowych porcji wypieku na mące pszennej.
Nie wiadomo, jak kościelny przedarł się przez ogrodzenie. Policja podejrzewa, że mógł działać w zmowie z portierem, który na hasło "szczęść Boże" odrzekł "Bóg zapłać" i wpuścił go na teren. O grasującym po Miasteczku Wilanów sprzedawcy groźnej substancji policję zaalarmował jeden z okolicznych singli.
– Zapukał do drzwi i powiedział, że oto czekają mnie najpiękniejsze chwile w roku i będę chciał podzielić się tym z bliskimi – skarży się 34-letni Cyprian. – Wyglądaly jak wafle na wodzie po ciecierzycy, więc wziąłem tyle żeby starczyło mi do Sylwestra.
Tragedii zapobiegły tylko alarmy przeciwglutenowe, które w kawalerce przezorny deweloper zapewnił w standardzie wykończenia obok monitoringu i designerskiej kuchni. Syreny głośno zawyły, a Cyprian wraz z sąsiadami zszedł do podziemnego schronu i niezwłocznie powiadomił służby.
– To pierwsza tak udana próba przerzutu glutenu na teren Miasteczka Wilanów od ubiegłego roku, kiedy to do okolicznej Żabki omyłkowo trafiło białe pieczywo – podaje policja.
Jak ustalił ASZdziennik, rynkowa wartość towaru zabezpieczonego na Wilanowie to co łaska.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
