Fot. 123rf.com

Zebrałeś gazetki Lidla i w Excelu porównujesz je z ofertą Carrefoura? Zaraz twój szef dowie się, że jutro bierzesz na żądanie, bo w Biedronce mogą powybierać wszystkie powerbanki zaraz po otwarciu? Nie wiesz co kupisz, ale wiesz, że kupisz? Spokojnie. My wiemy.

REKLAMA
Oto 7 niewiarygodnie przecenionych produktów, które trafią w twoje ręce na wyprzedażach w "czarny piątek".

1. Coś, czego nie nawet chciałeś, dopóki nie zobaczyłeś, że kupił to twój znajomy, którego nawet jakoś specjalnie nie lubisz.

OK, może i w TV oglądasz tylko "Pytanie na Śniadanie" przed wyjściem do pracy, ale skoro sąsiad może mieć kino domowe z platynowymi kablami HDMI, to dlaczego masz być gorszy? I może na co dzień nie nosisz kwarcowych zegarków ze złotą bransoletą, ale kto zabroni ci zacząć? Twój znajomy Janek z Rolexem na nadgarstku może i wygląda jakoś lepiej, ale nie szkodzi. To po prostu kwestia tego, że nosi go do garnituru, a nie do dresów.

2. Coś, czego nigdy w życiu nie użyjesz, ale jest w promocji - 90% i będziesz się potem mógł pochwalić, ile zaoszczędziłeś.

Frytkownica z Black Friday 2016 niepokalana ni razu tłuszczem wciąż pachnie nowością, choć od roku leży w piwnicy pod warstwą kurzu i na blenderze sprzed dwóch lat. Człowiek jednak uczy się na błędach. W tym roku zmądrzałeś i pamiętasz, by zawczasu zrobić tam miejsce na sokowirówkę wolnoobrotową, którą skusił cię elektromarket. Uroczyste złożenie cudem zdobytego na wyprzedaży gabarytu warto zaplanować na niedzielę, gdy wszyscy znajomi będą już wiedzieć, jaki z ciebie spryciarz.

3. Cokolwiek, co nie zostało wcześniej wykupione ze sklepu przez rozszalały tłum.

Ten ośmiopak bezzapachowego odgrzybiacza do klimatyzacji samochodowej 250 ml po prostu tylko na ciebie czekał. Bierzesz, choć ósmy odgrzybiacz gdzieś przepadł, a z siódmego zostało tak na oko jakieś 180 ml.

4. Coś, co wyskoczyło jako pierwsze po wpisaniu w Google "black friday jaka najlepsza promocja przez internet".

Twój wewnętrzy taoizm każe wierzyć, że podróżnik nie ma ustalonych planów i niekoniecznie zależy mu na dotarciu do konkretnego celu. To droga jest celem samym w sobie. W tym przypadku ślepy los rzucił cię na box z dyskografią Edyty Górniak przeceniony z 129,99 na 79,99 zł. Może to przeznaczenie, a może efekt plików cookies i wyszukiwania tamtej nocy karaoke "Kolorowego Wiatru" na YouTubie, do czego tak trudno ci się przyznać?

5. Coś, co pomoże ci zapomnieć o tych wszystkich nietrafionych prezentach gwiazdkowych, jakie dostaniesz już za miesiąc.

Serio? iPhone od żony, antologia "Terminatora" na blu-rayu od dzieci, a jeszcze ojciec wygłupił się z tą 18-letnią whisky. W tym roku skarpetki kupisz sobie sam.

6. Coś, co jest mocno przecenione, ale wygląda na dużo droższe, więc idealnie nadaje się na prezent gwiazdkowy.

Gdy zobaczyłaś tę rustykalną, drewnianą skrzynię z sześcioma butelkami twojego ulubionego wina i designerskim korkociągiem, od razu pomyślałaś o Aśce. Nadal kosztuje co prawda 399 zł, ale to chyba promocja, przecież nie sprzedawaliby dziś w normalnej cenie. Wygląda na droższe, może się Aśka nie domyśli. Po prostku skorzystałaś na atrakcyjnej wyprzedaży i nikt nie powinien cię osądzać, że niby jesteś ostrożna z pieniądzem. Poza tym jak Aśka sama nie da wszystkim butelkom rady, to przecież jako przyjaciółka jej pomożesz.

7. Coś, co inni uważają za dziecinne, ale to przecież nie ich sprawa, bo jesteś dorosły i możesz sobie kupić tego Sokoła Millenium z klocków Lego, jeśli tylko chcesz, prawda?

Bzzzziuuuuum!
To jest ASZdziennik, ale coś na pewno kupisz.