
Dla 32-letniej Karoliny z warszawskiego Mokotowa to miał być tylko szybki wypad do Tesco po pyszny ser i słodkie winogrona. Jakież było jej zaskoczenie, gdy podczas zwykłego spaceru sklepową alejką znalazła swoje plany na wieczór. Leżały jak gdyby nigdy nic między półsłodkim zinfandelem a wytrawnym merlotem - dowiaduje się ASZdziennik.
REKLAMA
– To prawda, co mówią: wielkie odkrycia często bywają dziełem przypadku – zachwyca się Karolina, która swoje znalezisko niezwłocznie nabiła w najbliższe kasie. – Nie wiem jeszcze w jaki sposób się tam znalazły, ale to niebywałe, że trafiło akurat na moment, gdy miałam apetyt na ser.
Na razie wiadomo jedynie, że odnalezione cudem plany uchronią Karolinę przed chorobami serca, poprawią krażenie, obniżą poziom cholesterolu i zniwelują niepożądane objawy długotrwałego stresu w pracy i domu. Niewykluczone, że dzięki nim uda się obniżyć napięcie przed jutrzejszą prezentacją w biurze i rozładować uwagi szefowej do ostatniego raportu sprzedażowego.
Jak ustalił ASZdziennik, na odkrycie 30-latki błyskawicznie zareagował zespół złożony z Patrycji i Kaśki. Dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności, koleżanki Karoliny przebywały akurat w okolicy jej salonu z pustymi kieliszkami w dłoniach.
I wszystko wskazuje na to, że cała grupa będzie miała dobre powody do świętowania.
Bo – choć trudno w to uwierzyć – chwilę wcześniej w tym samym Tesco również Patrycja z Kaśką znalazły na tej samej półce swoje własne plany na wieczór.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
