
Jeśli jesteś graczem, to wiesz, o kim mówimy. Oto 7 typów ludzi, którzy kiedyś doprowadzą cię do szału w niedzielne popołudnie z planszówkami.
REKLAMA
1. Myśliciel
Jeśli pójdę tutaj, to będę miał dwa czerwone kryształy i jeden żółty... Ale jeśli pójdę tuuutaaaj...
Nie opanował konceptu zastanawiania się nad swoim ruchem podczas tur innych graczy. Zresztą swojej tury też nie pilnuje, bo zwykle jej nadejście jest dla niego gigantycznym szokiem. Często poprzedzonym jego własnym pytaniem "Kto teraz?". Kiedy zaczyna myśleć, co zrobić w swoim ruchu, inni gracze mają czas zjeść, wypić, wrócić do domu, przespać się, pójść na imprezę, poznać kogoś, wejść w związek, założyć rodzinę, zestarzeć się i umrzeć.
Nie opanował konceptu zastanawiania się nad swoim ruchem podczas tur innych graczy. Zresztą swojej tury też nie pilnuje, bo zwykle jej nadejście jest dla niego gigantycznym szokiem. Często poprzedzonym jego własnym pytaniem "Kto teraz?". Kiedy zaczyna myśleć, co zrobić w swoim ruchu, inni gracze mają czas zjeść, wypić, wrócić do domu, przespać się, pójść na imprezę, poznać kogoś, wejść w związek, założyć rodzinę, zestarzeć się i umrzeć.
2. Wodzirej
Ale co ty robisz? Przecież, jak zagrasz tak, jak mówię, to dostaniesz większy bonus do ataku. Daj, pokażę ci.
Wiedzie prym zwłaszcza w co-opach. Przeważnie najlepiej zna zasady, więc chętnie pokaże ci, jaki jest optymalny ruch. Właściwie to ruszy się za ciebie. Kiedy pozostałe osoby rozchodzą się do domu, nie zauważa tego i przez kolejne dwie godziny kontynuuje grę w pojedynkę.
Wiedzie prym zwłaszcza w co-opach. Przeważnie najlepiej zna zasady, więc chętnie pokaże ci, jaki jest optymalny ruch. Właściwie to ruszy się za ciebie. Kiedy pozostałe osoby rozchodzą się do domu, nie zauważa tego i przez kolejne dwie godziny kontynuuje grę w pojedynkę.
3. Niezdarny
Ktoś pamięta, jak to stało?
Zadaje największe obrażenia w grze, tyle że jej fizycznym elementom - planszy, pionkom, kartom. Kiedy rzuca kostką, można być pewnym, że ciśnie nią w sam środek misternie poustawianych figurek, a kiedy bierze do ręki kieliszek wina, już można biec po papierowe ręczniki.
Zadaje największe obrażenia w grze, tyle że jej fizycznym elementom - planszy, pionkom, kartom. Kiedy rzuca kostką, można być pewnym, że ciśnie nią w sam środek misternie poustawianych figurek, a kiedy bierze do ręki kieliszek wina, już można biec po papierowe ręczniki.
4. Instruktor
A na stronie 34...
Przed rozpoczęciem nowej gry musi przeczytać instrukcję na głos. Całą. Razem z przedmową, podziękowaniem dla rodziny autora i dodatkiem "Alternatywne zasady dla 9 graczy, spośród których jeden jest albinosem". Gdy ktoś mówi "Dobra, zagrajmy wreszcie! Obczaimy co i jak w trakcie", udaje, że nie słyszy.
Przed rozpoczęciem nowej gry musi przeczytać instrukcję na głos. Całą. Razem z przedmową, podziękowaniem dla rodziny autora i dodatkiem "Alternatywne zasady dla 9 graczy, spośród których jeden jest albinosem". Gdy ktoś mówi "Dobra, zagrajmy wreszcie! Obczaimy co i jak w trakcie", udaje, że nie słyszy.
5. (A)społeczny
Już, moment, tylko odpiszę.
Lubi interakcje społeczne tak bardzo, że podczas wieczoru ze znajomymi utrzymuje własne, w telefonie. Autor takich kłamstw, jak m.in. "To coś ważnego", "Już chowam telefon" czy klasyczne "Słyszałem, jak tłumaczysz zasady i wiem, o co chodzi w grze".
Lubi interakcje społeczne tak bardzo, że podczas wieczoru ze znajomymi utrzymuje własne, w telefonie. Autor takich kłamstw, jak m.in. "To coś ważnego", "Już chowam telefon" czy klasyczne "Słyszałem, jak tłumaczysz zasady i wiem, o co chodzi w grze".
6. Obrażalski
Eeeej, ale co ja ci zrobiłeeem?! Przecież nawet nie jestem pierwszy!
Wiecznie pokrzywdzony przez pozostałych, nawet podczas gry w pasjansa. Nie pojmuje czegoś takiego, jak interakcje między graczami i za każdym razem, gdy ktoś weźmie kartę, którą on zaplanował wziąć już 6 tur temu, dostaje spazmów. Najgorzej, jeśli gra ze swoją dziewczyną lub chłopakiem - wtedy każdy atak z jej/jego strony traktuje gorzej niż zdradę.
Wiecznie pokrzywdzony przez pozostałych, nawet podczas gry w pasjansa. Nie pojmuje czegoś takiego, jak interakcje między graczami i za każdym razem, gdy ktoś weźmie kartę, którą on zaplanował wziąć już 6 tur temu, dostaje spazmów. Najgorzej, jeśli gra ze swoją dziewczyną lub chłopakiem - wtedy każdy atak z jej/jego strony traktuje gorzej niż zdradę.
7. Niechętny
O BOŻE, TRZEBA RZUCAĆ KOSTKĄ? A nie możemy po prostu zagrać w Dixit?
Planszówkowy Mamoń. Lubi grać tylko w to, co zna, a zna warcaby, statki i Dixit. Każdą inną grę uważa za byt skomplikowaną, a kiedy próbujesz mu wytłumaczyć zasady czegoś bardziej złożonego niż Chińczyk, reaguje obronnie, dostając zapaści.
Planszówkowy Mamoń. Lubi grać tylko w to, co zna, a zna warcaby, statki i Dixit. Każdą inną grę uważa za byt skomplikowaną, a kiedy próbujesz mu wytłumaczyć zasady czegoś bardziej złożonego niż Chińczyk, reaguje obronnie, dostając zapaści.
