Fot. 123rf.com/Tygodnik Powszechny

Złe duszpasterstwo, głód władzy i finansowe Bizancjum - to skała, na której wielu Polaków przez lata ufundowało swój antyklerykalizm. Aż tu ktoś postanowił to wszystko zakwestionować.

REKLAMA
– Deklaracja zawieszenia każdego księdza, który pójdzie na ksenofobiczną manifestację, przyznanie, że wielu Polaków praktykuje zamiast wierzyć i wyśmianie zaświadczeń o uczestnictwie w mszy – to tylko niektóre ciosy, jakie polskiemu antyklerykalizmowi zadał w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" abp Wojciech Polak, Prymas Polski.
– ... – w pierwszej reakcji napisał na Facebooku Rafał z Warszawy, administrator strony Antyklerykalizm24.pl.
– Ale... – dodała adminka fanpage'a WatykańskaOkupacja po lekturze pierwszych pytań i odpowiedzi prymasa.
A abp Polak nie zwalniał tempa. I bez litości uderzał w poglądy brane na co dzień za stanowisko polskiego Kościoła.
– Myśleniu, że zamachy w Barcelonie były karą za rozwiązłość można przeciwstawić bardzo prostą rzeczywistość, mianowicie zapytać, czy uderzenie pioruna w katedrę gnieźnieńską było karą za rozwiązłość w katedrze – mówił.
– Czy katolik, czy nie, żaden człowiek nie ma prawa poniżać drugiego człowieka – dodawał.
Szczęśliwie prymas w wymierzaniu tej sprawiedliwej kary pozostał chrześcijaninem. I zamiast zniszczyć przeciwnika wykazał się miłosierdziem i postanowił antyklerykałom zostawić światełko w tunelu wiodące do ich starego świata.
I oznajmił, że "Kościół nie miesza się w politykę".
To jest ASZdziennik, ale to wszystko prawda.