
Pierwszy obrońca kobiet, egzekutor gwałcicieli i bat na zwyrodnialców Patryk Jaki znów nie zawiódł. O jego mocnej reakcji na przemoc seksualną wobec fanki muzyki na koncercie będzie się mówić latami.
REKLAMA
Zuzanna Sekuła wybrała się na plenerowy koncert Dezertera w Brwinowie. Tam doszło jednak do bulwersującego zdarzenia. Jeden z uczestników koncertu uniósł dziewczynie sukienkę i złapał ją za pośladki. To przelało czarę goryczy.
– Skurwielu, nie miałeś prawa tego zrobić. Nie miałeś prawa naruszyć mojej cielesności – napisała w słusznym gniewie Zuza na Facebooku pisząc o swoich wieloletnich doświadczeniach z polskim seksizmem.
Choć oprócz słów wsparcia dla upubliczniającej patologie internautki, pojawiło się od razu wiele wpisów w poetyce "po co prowokowała", Patryk Jaki ruszył z odsieczą na Twitterze wybierając najmocniejszą broń w takich sytuacjach.
Milczenie nieprzejednanego konserwatywnego krzyżowca.
To nie pierwszy tak mocny gest niepokornego wiceministra. Zaledwie kilka dni wcześniej z podobną mocą potępił motywowany nienawiścią religijną atak na Czeczenkę w Warszawie.
ASZdziennik próbował skontaktować się z ministrem w celu wyklarowania jego pełnych oburzenia tweetów milczenia, ale ten nie był w tej chwili dostępny.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, Patryk Jaki właśnie wypatruje na granicy hord, które miałyby gwałcić nasze kobiety.
To jest ASZdziennik. Wszystko poza wpisem Zuzanny zostało zmyślone.
