
Informacja o stłuczce samochodu BOR z Lechem Wałęsą na pokładzie obiegła wszystkie media. Nam jednak udało się dotrzeć do szczegółów zdarzenia.
REKLAMA
- Według wstępnych ustaleń auto na żoliborskich numerach próbowało wymusić pierwszeństwo na poruszającym się prawidłowo pojeździe byłego prezydenta - dowiaduje się ASZdziennik ze swoich źródeł w policji.
Do zdarzenia doszło na Alei Solidarności. Według świadków samochód Lecha Wałęsy stał przepisowo na światłach, kiedy znikąd pojawiła się limuzyna i usiłowała wjechać między auto legendy Solidarności a pasy.
Choć policjanci od razu uznali, że winowajca ewidentnie przecenił swoje możliwości, ten zupełnie nie poczuwał się do winy. Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, mężczyzna próbował ich przekonać, że to on tak naprawdę wymyślił kodeks drogowy, a gdy to nie poskutkowało, stwierdził, że na ten sam tor jazdy co Lech Wałęsa wpadł znacznie szybciej niż pierwszy lider Solidarności.
Tylko że zaspał.
To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź autora na Twitterze: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor
