Fot. 123rf.com

Na rodzinnych wakacjach z mężem i dwójką dzieci przebywa do tygodnia Katarzyna M. z warszawskiego Mokotowa. Kobieta nie zdaje sobie sprawy, że w tym czasie swoje uczucia wobec niej wyjawia na Facebooku 30-letni Przemysław, jej klasowy kolega z liceum.

REKLAMA
Mężczyzna wciąż przeżywa, że w ogólniaku nie zaprosił jej na studniówkę – dowiaduje się ASZdziennik.
I nadal nie zorientował się, że tajemnicza wiadomość, jaką Kasia wysłała mu wczoraj na Messengerze, to tylko groźny wirus, który właśnie przesyła dane jego karty kredytowej do grupy złodziei tożsamości z Bukaresztu.
– Gdy tylko zobaczyłem powiadomienie od Kasi, wróciły wszystkie wspomnienia ze szkoły – zdradza wzruszony 30-latek. – Te dobre, jak wtedy gdy usiadła ze mną w autobusie na wycieczce do Lichenia, i te złe, gdy na długich przerwach cały czas przesiadywał z tym długowłosym basistą z mat-fizu – przyznaje.
Choć wiadomość od Kasi wyglądała nietypowo, Przemek nie zamierzał po raz drugi zaprzepaścić swojej szansy. Nie bojąc się rozdrapania dawnych ran, wszedł na tajemniczą stronę, którą poleciła mu jego dawna miłość, i zainstalował wszystkie brakujące kodeki, dzięki którym obejrzeć miał przesłany przez Kasię film.
– W odpowiedzi odesłałem jej romantyczny fragment "Na błękicie jest polana" Stachury, kiedyś analizowaliśmy to na polskim w jednej grupie i miałem wrażenie, że coś wtedy między nami zaiskrzyło – twierdzi 30-latek. - Tak samo jak na naszych rozmowach na Gadu-Gadu 13 lat temu jest skryta i małomówna, ale na propozycję wspólnego spaceru nie odpowiedziała "nie" – cieszy się pełny nadziei mężczyzna.
Jeszcze tego samego wieczoru Przemek odkopał z szuflady nagraną dla niej składankę CD z pamiętnymi hitami "Wherever You Will Go" The Calling i "Underneath Your Clothes" Shakiry, której nigdy nie miał odwagi osobiście wręczyć. Liczy, że być może uda się tym razem.
– Lubiła bratki, może powinienem na wszelki wypadek kupić bukiecik? – zastanawia się Przemysław, a jego marzenia przerywa nagle dzwonek telefonu. – Czy to ona?
Niestety.
Jak ustalił ASZdziennik, to tylko biuro obsługi banku PKO BP z pytaniem, czy na pewno wypłacił właśnie równowartość 1000 euro z bankomatu w centrum handlowym na południu Rumunii.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas