123rf / wikipedia commons

Kiedy szósty odcinek Gry o Tron wyciekł do sieci, 27-letni Jacek zareagował błyskawicznie, biorąc w pracy spoilerowe na żądanie.

REKLAMA
– Przez pięć dni siedziałem w pokoju bez dostępu do internetu i kontaktu z ludźmi – opowiada mężczyzna. – Nie ufałem nikomu, nawet własnej dziewczynie.
Kiedy już wydawało się, że uda mu się oszukać przeznaczenie, popełnił fatalny błąd.
– W poniedziałek uruchomiłem wreszcie WiFi i... powinienem był wejść od razu na HBO GO, nie wiem, co mnie podkusiło... – Jackowi łamie się głos.
– Zobaczyłem, że na Messengerze napisał do mnie Piotrek, znajomy ze studiów. Byłem ciekaw, co u niego, kliknąłem... Boże, ale byłem głupi – wybucha płaczem.
Lekkomyślnie otwarta wiadomość zaczynała się od "ej, a widziałeś już nowe GoT, jak (...)" i zawierała opis jednej ze scen szóstego epizodu siódmego sezonu serialu.
– Poczułem się, jakby ktoś przebił mi serce. Ryknąłem z bólu niczym ranne zwierzę i osunąłem się na podłogę – wspomina Jacek.
– Potem czułem już tylko zimno.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.