
Bruksela ugina się pod presją milionów obywateli UE. Po groźbach blokad marketów budowlanych Parlament Europejski zaakceptował tzw. "dyrektywę fuksjową", która przewiduje, że minimum 65 proc. powierzchni puszek farb emulsyjnych zajmować będą nazwy kolorów w języku zrozumiałym dla ludzi – podał "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
REKLAMA
– Zmiany mają zniechęcać producentów farb i lakierów do sięgania po pomysły działów reklamy i marketingu – przyznaje pan Ryszard z Poznania, właściciel małej firmy remontowo-budowlanej. – Według szacunków każdego roku ich burze mózgów zabijają pewność siebie nawet 5 mln przedsiębiorców z naszej branży.
Na szczęście już od nowego roku ma się to zmienić.
"Lubieżność Penelopy" od 1 stycznia zastąpi "normalny różowy, coś jakby czcionka z plakatu "Drive", "Hortensjowe Wzgórze" – "tło z pierwszego levela Super Mario Bros.", a "Pnącza Dzikiego Wina" - "Hulk z pierwszych Avengersów". Zamiast "Wschodu nad Serengeti" klienci zobaczą na opakowaniu "Fantę", "Miedziowy Jęczmień" – "włosy Josha Homme'a z czasów "Ery Vulgaris", a w miejsce "Ecru" pojawi się "taki ciemny biały".
– Skończył się czas, gdy instrukcje z Duluxa, Śnieżki czy Dekoralu przyjmowaliśmy na kolanach – cieszy się pan Ryszard.
"Fankfurter Allgemeine Zeitung" podaje, że to tylko pierwszy etap walki z wprowadzającymi w błąd opakowaniami.
"Dyrektywa fuksjowa" przewiduje bowiem, że w ramach polityki zrównywania szans do 2030 r. z opakowań mają zniknąć wszystkie przymiotniki, porównania i zawiłe metafory.
Zastąpi je prosty zapis w szesnastkowej notacji RGB.
To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Autor: Łukasz Jadaś /@lukaszjadas
