
Ledwie zmrużyła oczy na jeszcze pięć minutek, a w delikatnej poświacie brzęczących jarzeniówek ujrzała znajome sylwetki kolegów i odnalazła ciepłe spojrzenie wykładowcy historii języka polskiego. Studentka drugiego roku polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim Agnieszka T. śni o tym, że zgodnie ze złożoną sobie wczoraj obietnicą, wstała o 9:30 rano i z wielkim entuzjazmem udała się na zajęcia – dowiaduje się ASZdziennik.
REKLAMA
– Pierwszy raz słowa "to jeszcze jeden odcinek i idę spać" padły około 22:00 – przyznaje współlokatorka Agnieszki. - A potem to już było z górki. Dokończyła cały sezon "Luke'a Cage'a" i wzięła się za "Iron Fist".
Otwarty zbiór reportaży "Polska odwraca oczy" Justyny Kopińskiej znaleziony w pobliżu łóżka studentki sugeruje, że wczorajsza noc nie skończyła się jednak na serialach.
Z informacji, do których dotarł ASZdziennik wynika, że w ciągu ostatniej doby Agnieszka T. pięć razy weszła w fazę snu REM, w której pojawiają się marzenia senne. Najnowsza z nich przyniosła ze sobą szalony sen o rześkim poranku rozpoczętym zdrowym śniadaniem, miłym wiosennym spacerze na przystanek autobusowy, i punktualnym przekroczeniu progu sali wykładowej.
Przewracając się na drugi bok studentka jest święcie przekonana, że właśnie recytuje przed zachwyconym wykładowcą i zdumionymi kolegami z roku wszystkie cechy socjolektu szlacheckiego – ustalił ASZdziennik.
Współlokatorka śpiącej studentki nie widzi jednak w tym nic dziwnego.
– Moja babcia zawsze mawiała, że sny należy tłumaczyć "na odwrót" - podkreśla.
To jest ASZdziennik. Cytaty i wydarzenie zostały zmyślone.
Autor: Łukasz Jadaś / @lukaszjadas
