Fatalny błąd 37-latki. Zaplanowała już cały urlop, przez pomyłkę zostawiła dwie godziny przypadkowi

PixBay.com / 123rf.com
Zatrważające odkrycie w zapomnianej komórce urlopowego pliku Wypoczynek-grafik_godzinowy.xls.


Pośpiech, stres, i nerwowe odhaczanie kolejnych punktów napiętego grafiku. Tak miał wyglądać zimowy wypoczynek Joanny M., 37-latki z warszawskiego Muranowa. W tym roku nie wszystko ułoży się jednak po jej myśli – dowiaduje się ASZdziennik.

W pieczołowicie ułożonym przez Joannę planie urlopowym odnaleziono dwie całkowicie niezagospodarowane godziny, narażone na spontaniczne decyzje i impulsywne działania pod wpływem aktualnego nastroju i magii chwili – wynika z informacji, które uzyskaliśmy od zastrzegającego anonimowość męża kobiety.

– Urlop wymyka się nam spod kontroli. Nie wiem, jak na to zareaguje kiedy się dowie – mówi zdezorientowany mężczyzna. – Zwykle na wczasach stresujemy się już przy śniadaniu, którego zresztą nie dojadamy spokojnie, bo inaczej rodzi się w niej poczucie marnowanego urlopu...


Jak ustalił ASZdziennik, napięcie wywołane narzuconym sobie przymusem zwiedzenia wszystkich zabytków i zaliczenia innych atrakcji turystycznych, w tym roku znajdzie w końcu nieoczekiwane ujście. Może pociągnąć to za sobą chwile relaksu i odprężenia, nieuwzględnione w kolumnach i wierszach Excela.

– To prawie, 1,2% naszego tygodniowego wyjazdu. Wszystko może runąć jak klocki domina – mówi wyraźnie zmartwiony mężczyzna.

Z relacji męża Joanny wynika, że do tej pory ich urlopy miały swoje sztywne, racjonalne ramy, i nie dopuszczały ulegania chwilowym fanaberiom.

Rok temu w Grecji godziny zaplanowane na czytanie książki nad basenem spędzili tam pomimo ostrzeżeń synoptyków i gwałtownej burzy z piorunami, która rozpętała się nad kurortem. Podczas jednego z letnich weekendów w Krakowie zaliczyli natomiast wizytę w polecanej przez znajomych restauracji, choć oboje mieli wielką ochotę na zapiekankę z jednej z budek na Kazimierzu.

– Nie obyło się wtedy bez łez, ale wypoczynek to wypoczynek. Nie ma przecież co szaleć, prawda? – wspomina.

Zaniepokojony mężczyzna jeszcze nie wie, jak i kiedy powie Joannie o znalezionej luce urlopowej.

Na razie szuka w Google, czy można bez śladu usunąć historię edycji plików w Excelu.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autorzy: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor, Łukasz Jadaś / @lukaszjadas
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...