Reprywatyzacja level HGW. Miasto oddało najdroższe działki mężczyźnie, bo ten posiadał je w Monopoly

Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta / ASZdziennik / mat. promocyjne
Gdy "Gazeta Wyborcza" ujawniła podejrzaną reprywatyzację działki przy ulicy Chmielnej, znawcy tematu mówili o wierzchołku góry lodowej. Okazuje się, że mieli rację.


– Muzeum Narodowe, tor wyścigów na Służewcu, lotnisko Okęcie i słynne Filtry trafiły do reprezentanta spadkobierców, który wylegitymował się tytułem własności do działek za pomocą planszy do gry Monopoly – dowiaduje się ASZdziennik.

– Dokumenty były bez zarzutu – broni się przedstawiciel byłego już Biura Gospodarki Nieruchomościami. – Adwokat miał nie tylko oryginalną planszę, ale i karty nieruchomości wraz z domkami, które musieliśmy wymienić na hotel.

Ratusz ujawnia jednak, że reprywatyzacja nie zawsze przebiega w tak sprawny sposób.

– Tylko my wiemy, ile odrzuciliśmy wniosków na zbudowanych na egzemplarzach "Eurobusinessu" bez paragonu – mówi nasz informator.

Niestety, choć dochodziło wtedy do próby potencjalnego wyłudzenia, organa ścigania miały związane ręce.

Podobnie jak przy sprawie ulicy Chmielnej adwokaci reprywatyzacyjni legitymowali się kartą "Wychodzisz z więzienia".

To jest ASZdziennik, ale w sumie nie wiadomo, co tu zostało zmyślone.

Autor: Rafał Madajczak (@ojciecredaktor)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...