Polski turysta w księdze rekordów Guinnessa. Wywołał awanturę w 2,7 sekundy po wejściu do hotelu

Fot. 123rf.com
Granica ludzkich możliwości znów została przesunięta.


– Polski turysta z Warszawy wywołał awanturę w hotelu już w 2,7 sekundy po wyjściu do hotelu, w którym miał spędzić urlop. To nowy rekord Guinnessa – donoszą greckie media.

Do pobicia rekordu doszło w jednym z hoteli na wyspie Rodos, gdzie przyszły rekordzista przybył w ramach pobytu wykupionego u czołowego polskiego operatora.

– Ej, trochę więcej szacunku!!! – zaczął odnosząc się do boya hotelowego, który nie ukłonił się naszemu rodakowi, ponieważ wnosił właśnie walizki po schodach.

– Do ciebie mówię! Czy ty wiesz, kim ja jestem?! – kontynuował sprzedawca suplementów diety.

Niestety, boy go nie usłyszał, ponieważ już zniknął za rogiem. To, co stało się później przejdzie do annałów światowej turystyki: awantura z menedżerem, rzucanie ręcznikami, przepychanki z pilotem wycieczki rosyjskiej, przepychanki z uczestnikami wycieczki rosyjskiej, rzucanie meblami rattanowymi, wezwanie konsula, straszenie znajomościami w rządzie, obrażenie matki menedżera, pojedynek na pistolety, zaprószenie ognia, pożar hotelu i zmuszenie policji do interwencji.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, nasz rekordzista nie mógł się za długo nacieszyć swoim wyczynem. Tuż po zatrzymaniu wzniecił bunt w więzieniu, bo dyrektor pierwszy nie wyciągnął ręki na powitanie.

Na miejsce już jedzie wojsko.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty są jeszcze zmyślone. (r)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...