Gehenna warszawiaka. Chętnie by wyszedł z jakiegoś kościoła, ale zapomniał, gdzie jakiś jest

Fot. Mikapole3 / warszawa.wikia.com na licencji CC-BY SA 3.0, Liudmila Semenova / 123rf.com
Kiedy próba solidarności z protestującymi zamienia się w dramat.


Dramat 35–latka z Warszawy.

– Chętnie wyszedłbym z kościoła na znak solidarności i protestu z feministkami, ale nie mogę znaleźć kościoła – żali się w rozmowie z ASZdziennikiem.
– Sprawdzałem już Google Maps, Targeo i mapy Microsoftu. Nadal jednak nie jestem pewien czy kościoły są akurat tam, gdyż ich współrzędne GPS między różnymi mapami się różnią – dodaje załamany.

Jak się okazuje nie jest to jedyny problem, który trapi bohatera naszego artykułu.

– Rodzi się pytanie, czy mogę wyjść z bazyliki lub katedry. Niby to jest to samo, ale jednak jest mała różnica – kontynuuje w rozmowie z nami.
– No i ostateczna kwestia. Czy mogę opuścić budynek wyjściem od strony zakrystii? – pyta zmarnowany.

Jak się okazuje, nasz śmiałek w końcu zaryzykował i udał się na Krakowskie Przedmieście. Niestety, pomylił budynki.

– Nieznany nam mężczyzna został zatrzymany podczas próby wdarcia się do Pałacu Prezydenckiego – czytamy w komunikacie prasowym Kancelarii Prezydenta.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty są jeszcze zmyślone. (b)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...