Dramat internauty. Umieścił za dużo flag na zdjęciu profilowym, sam już nie wie, jaką sprawę popiera

Fot. Shutterstock
W spirali dobrych chęci.

– Najpierw w 2013 roku na znak solidarności z Ukrainą dodałem flagę tego państwa do swojego profilu – opowiada Internauta. – Potem dodałem tęczową flagę w związku z zalegalizowaniem związków jednopłciowych w USA, a potem już straciłem rachubę – dodaje.

Zamęt jest tak wielki, że nasz rozmówca nie jest nawet pewien, czy dodał już flagę Francji. I nic nie zapowiada rozwiązania tego kolorystycznego węzła zaangażowania.

– Chętnie bym się dowiedział, które akcje popieram, z drugiej boję się pousuwać jakiekolwiek filtry. Kto mi zagwarantuje, że podczas sprawdzania na przykład delfiny w Amazonii nie będą potrzebować mojej pomocy? – mówi załamany.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Trwa ładowanie komentarzy...