
To bez wątpienia najgorętszy ślub roku. Tylko ASZdziennikowi udało się wejść na tę prywatną imprezę.
REKLAMA
O uczucie trzeba dbać. Nic dziwnego, że perfekcyjna pani domu uciekła się do najlepszej metody. I słusznie.
Państwo młodzi nigdy nie wyglądali tak świeżo.

Świeży był też obowiązkowy szampan.

Bukiet, choć z pewnością z wyprzedzeniem, pachniał jakby dopiero co opuścił łąkę.

Ale i tak najważniejsi byli państwo młodzi. Kształt na zdjęciu to nie przypadek. Każda para powinna sobie go codziennie przypominać.

No i jeszcze toast tylko we dwoje. Uwaga na ręczniki, mogą wchłonąć weselny napój!

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Fotografie: Karin Hildebrand, Lau oliveromg, oliveromg, Vladimir Gjorgiev / Shutterstock.com
