
Niby jesteśmy już jako Polacy uodpornieni na wszelkie przejawy politycznej miłości, ale chyba jeszcze nie na takie. Zaśmiewaliśmy się z Karolaków, prawicowych blogerów i Adama Szejnfelda, a pod bokiem wyrosło nam dzieło, które trudno objąć słowami.
REKLAMA
Piosenka ma już co najmniej miesiąc, ale dopiero teraz niesie się po Facebooku. W tych chwilach nikt jednak nie może być sam, bo nie wiadomo, jak poszczególne organizmy reagują na niesione z tym wideo spustoszenie. Chwyćcie więc kogoś za rękę albo przytulcie i dopiero wtedy naciśnijcie play.
Nie są jeszcze do końca przebadane efekty ponownych odtworzeń, ale wiem, że was ciągnie. Dlatego poniżej znajdziecie najlepsze fragmenty w bezpiecznych, slajdowych dawkach.
