Próbowało wielu, ale to straży miejskiej ze Szczecinka udało się powołać do życia nowy gatunek w polskim rapie.
Próbowało wielu, ale to straży miejskiej ze Szczecinka udało się powołać do życia nowy gatunek w polskim rapie. Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta

Już ukazały się pierwsze utwory.

REKLAMA
Tak zmienia się popkultura. Zaledwie kliku godzin potrzebowali artyści, żeby odpowiedzieć pozytywnie na próbę powołania przez strażników miejskich ze Szczecinka siostrzanego wobec ChWDP nurtu w polskim hip-hopie, ale poświęconego właśnie strażnikom.
– ChWDSM/Gazem w naszego koleżkę/Tak już robią k... / A teraz też i wy – brzmi fragment tekstu rapera Gizmo, którego "ChWDSM 2014" pojawił się na YouTubie zaledwie trzy godziny po ujawnieniu nagrania z interwencji ze Szczecinka, gdzie jeden z zatrzymanych miał być zmuszany do zeznań miotaczem gazu pieprzowego.
Oczywiście śledztwo prokuratury jeszcze zweryfikuje tę wersję wydarzeń, ale jak twierdzą znawcy branży, polski rap zyskał właśnie nowy wielki temat.
– Gatunek ChWDP zdaje się od jakiegoś czasu zjadać własny ogon – komentuje w rozmowie z ASZdziennikiem proszący o anonimowość przedstawiciel wytwórni hip-hopowej. – Tymczasem ustawowe różnice w uprawnieniach policji i straży miejskiej są na tyle duże, że gwarantują antysystemowemu rapowi jeszcze kilka tłustych lat życia.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.