Sukces 75-latka. Słabo mu szło na stanowisku arcybiskupa, więc przebranżowił się na sołtysa

ASZdziennik
Oto prawdziwa elastyczność oraz hart ducha, których tak często brakuje młodym! Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź mimo podeszłego wieku pokazał, że na zmiany nigdy nie jest za późno. Gdy Watykan w ramach kary za tuszowanie nadużyć seksualnych nakazał mu zamieszkać poza terenem archidiecezji gdańskiej, duchowny nie stracił wigoru i wiary w siebie.
Fot. Martyna Niećko/Agencja Gazeta
Zamiast załamywać ręce, przeniósł się do swojego majątku we wsi Bobrówka (Podlaskie) i postanowił zostać sołtysem.

Tak, to wszystko się dzieje naprawdę. Polecamy to zdjęcie prosto z powyborczej informacji zamieszczonej na stronie Urzędu Gminy Jaświły: Wybory rozpisano po tym, jak ze stanowiska zrezygnował dotychczasowy sołtys Edward Klisz, sprawujący tę funkcję od 2010 r. Sławoj Leszek Głódź był jedynym kandydatem w swoim sołectwie, a zagłosowało na niego 9 wyborców.

Wsią będzie zarządzał ze swojej 21-hektarowej posiadłości, a konkretnie z położonego na jej terenie pałacu, gdzie - według relacji osób, którym udało się przestąpić jego próg - królują marmurowe posadzki, złocone meble i żyrandole z jeleniego poroża.


W wolnych chwilach nowy włodarz wsi planuje udawać się powozem na polowania w okoliczne knieje, a chłopi pańszczyźniani będą mu naganiać zające.

I tylko to ostatnie zdanie nie jest prawdziwe.

To jest ASZdziennik, ale abp Głódź naprawdę został sołtysem.