Fot. Freepik

Chcesz rzucić pracę? Poczekaj.

REKLAMA

Napij się wody i odpowiedz sobie na kluczowe 26 pytań:

1. Co jeszcze mogę ukraść?

2. Czy mam kogoś, kto weźmie ze mną ślub, by objąć mnie ubezpieczeniem zdrowotnym? 

3. Czy moja druga osobowość, która uaktywnia się w windzie, pozwoli mi zrezygnować z pracy, czy kolejnego dnia znów obudzę się przy biurku, planując złożyć wypowiedzenie? 

4. Ile dałbym by zapomnieć cię, wszystkie chwile te, które są na nie?

5. Czy jeśli jestem chirurżką, to rzucanie wypowiedzenia w trakcie operacji na otwartym sercu to na pewno najlepszy moment?

6. Czy szef może na łoże? To niestosowne, ale jeśli na tym właśnie ci zależy, to jedyny moment na rozpoczęcie równie niestosownej relacji. Nie ma nic do stracenia.

7. Czy przynajmniej raz zrobiłam kebaba z plecaka współpracownika?

8. Czy mój kot jest gotowy, by zmienić dietę na mniej prestiżową saszetę?

9. Czy w sytuacji kryzysowej będę w stanie zjeść tańszą saszetę kota, po tym, jak on odmówi obniżenia standardów żywieniowych?

10. Czy Wiedźmin pracował na umowę zlecenie, czy prowadził własną działalność gospodarczą?

11. Jak długo dam radę wracać do domu, całować żonę w czoło i mówić jej, że „w pracy wszystko dobrze, ale lepiej ty powiedz, co u ciebie, kochanie”, a potem siadać do obiadu, rozmawiać z dziećmi, a następnego ranka znów wyjść z domu jakby nigdy nic, siadać w parku, karmić kaczki i wracać po 8 godzinach, całować żonę w czoło, powtórzyć, że „w pracy wszystko dobrze, ale lepiej ty powiedz, co u ciebie, kochanie”, jeść obiad, pytać dzieci, jak w szkole, a potem kontynuować swoje postępowanie, aż żona zorientuje się, że nie mamy pieniędzy, wykrzyczy, że jestem nieudaczniczką, dzieci przestaną ze mną rozmawiać i wtedy uświadomię sobie, że jedyne osoby, które kochały mnie bez względu na wszystko to kaczuszki, które jakiś skończony deb*l nakarmił chlebem i teraz mają napuchnięte brzuszki, nie mogę tego znieść, więc wskakuję do stawu, mówię im „hej, przestańcie, to nie jest dla was dobre”, a wtedy królowa kaczek śmieje się gorzko i pyta: „Tak? A rzucenie pracy było dobre dla ciebie?”, wzdycham ciężko i zaczynam jeść chleb z nimi, aż w końcu w okolicy stawy przechodzi mój szef i nie rzuca mi nawet ziarenka? 

12. Gdy znajdę się na zakręcie, co ze mną będzie? 

13. Czy jestem gotowa na rozwód z firmową żoną?

14. Czy dobre samopoczucie naprawdę jest takie ważne?

15. Czy legiony rzymskie w Imperium składały wypowiedzenie czy po prostu dezerterowały?

16. Czy mam wystarczająco contentu, by przyjąć posadę Tej Bezrobotnej Znajomej, która wrzuca zdjęcia z misji pobocznych w środę o 11? 

17. Ile rolek papieru toaletowego zmieści się w torbie na laptopa? 

18. Czy rzucenie pracy pozwoli mi utrzymać płynność finansową, której potrzebuje, by robić codzienne zakupy na Vinted?

19. Czy jeśli nie powiem, że rzucam pracę, ale lekko to zasugeruję, to szef się domyśli?

20. Czy prawo do MultiSporta obowiązuje tak długo, jak długo w pracy ktoś myśli o mnie ciepło?

21. Czy mam wystarczająco dużo seriali na liście „do obejrzenia”, żeby uzasadnić tę decyzję?

22. Czy krypto naprawdę odbije?

23. Czy gdyby moich mentalnych granic strzegł Robert Bąkiewicz, to wytrzymałabym w tej firmie dłużej? 

24. Jaką piosenkę Sylwii Grzeszczak wybrać do wpisu, w którym ogłaszam, że rzuciłam pracę? 

25. Czy jeśli jestem na B2B, to jak na moje wypowiedzenie zareaguje druga pszczoła? 

26. Czy moje ideały są naprawdę, naprawdę, naprawdę ważniejsze niż robienie zakupów bez polegania na promocjach z kartą Moja Biedronka? 

To jest ASZdziennik, a to jest mój ostatni artykuł. Odpowiedziałam sobie na wszystkie pytania. Pozdrawiam.