
Węże to polski odpowiednik Złotych Malin, czyli antynagrody przyznawane za wątpliwie przyjemne doznania podczas seansu.
Do tej pory najwytrwalszym żołnierzem na wężowym polu bitwy był Patryk Vega, ale w tym roku został znokautowany przez produkcję Friza i Wersow. Należy jednak oddać szacunek Patrykowi, bo „Putin” zdobył aż 8 nominacji.
„Friz & Wersow. Miłość w czasach online” nie jest najlepszą produkcją, ale z pewnością nie jest też średnia. Sprawdziliśmy, że na Filmwebie ma obecnie 2,3 gwiazdki. To jednak nie koniec antysukcesów, bo film zdobył aż 9 nominacji do Węży, wyprzedzając Vegę o jedną kategorię.
Oto, o jakie „nagrody” powalczy film influencerów:
1. najgorsza reżyseria,
2. najgorszy scenariusz,
3. najgorsza rola męska (Friz),
4. najgorsza rola żeńska (Wersow),
5. najgorszy duet (to dość logiczne),
6. najgorszy film influencerski,
7. najbardziej żenująca scena,
8. teledysk,
(i najważniejsza:)
9. nominacja do Wielkiego Węża.
Jeśli ktoś z was tego nie oglądał, a ze względu na liczne nominacje czuje się zachęcony, bo lubi czasem takie guilty pleasure, to warto wiedzieć, że to nie jest kino, przy którym można się wesoło pośmiać. To raczej ciarki żenady co pięć sekund.
Chyba że teraz czujecie jeszcze większą ciekawość i planujecie obejrzeć to dzieło w święta. Nie oceniamy!
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
