
Albo człowiek rodzi się sąsiadem, albo człowiek staje się sąsiadem. Najczęściej poprzez podpisanie umowy najmu lub (rzadziej) akt notarialny. Skoro już staliśmy się sąsiadem, warto zadać sobie pytanie: jak żyć, by być tym, o którym mówi się na klatce schodowej z szacunkiem?
Dreame
Poniżej kilka wskazówek, jak to osiągnąć:
1. Powiedz „dzień dobry”
Są w życiu chwile próby. Jedną z nich jest moment, gdy otwierasz drzwi klatki schodowej, a jakiś sąsiad, odwrócony do ciebie plecami, już zdobywa półpiętro. Prawdopodobnie cię nie zobaczy, ale nie wiadomo.
Nie wahaj się. „Dzień dobry” to inwestycja o niskim ryzyku i wysokiej stopie zwrotu. W najgorszym wypadku nie usłyszy. W najlepszym – zbudujesz reputację człowieka, który mówi „dzień dobry”.
2. Wybór współlokatora ma znaczenie
Oprócz zaufanego sąsiada warto mieć też zaufanego współlokatora. Najlepiej takiego, który nie zajmuje łazienki o poranku, nie komentuje rozrzuconych skarpetek i nigdy nie powie ci, że nie ma teraz przestrzeni emocjonalniej na ogarnięcie kuchni.
W tej roli naturalnie odnajduje się Dreame X60 Ultra, który chętnie po tobie posprząta i nikomu nie powie, jakim jesteś leniuszkiem. Ma zaledwie 7,95 cm wysokości, więc wjeżdża też pod meble, czyli tam, gdzie zwykle odkładamy odkurzanie „na później”. To na pewno nie umknie uwadze sąsiadów zaproszonych spontanicznie do mieszkania.
3. Segreguj śmieci dumnie
Kiedy już masz pięknie posegregowany papier, szkło i bio, nie spiesz się z wyniesieniem ich w tajemnicy. Wstrzymaj się. Nasłuchuj. Gdy usłyszysz kroki na klatce schodowej, wyjdź.
Nie mów nic. Nie musisz. Twoje trzy torby mówią same za siebie. Niech światło jarzeniówki odbije się w czystej butelce po soku. Niech sąsiad zobaczy, że plastik nie miesza się u ciebie z tekturą.
4. Impreza jest próbą
Jeśli ktoś urządza głośną imprezę, nie reaguj pochopnie. Najpierw ustal, kto to, a następnie dostosuj strategiczny komunikat do odbiorcy.
Gdy spotkasz sąsiada-imprezowicza, który przy skrzynkach pocztowych zdradzi ci, że ostatnio organizował imprezę, powiedz mu z uśmiechem: „Ale było cicho, kompletnie nic nie słyszałem”.
Później sąsiadkę-strażniczkę porządku, która dzwoni na policję, gdy ktoś przesunie krzesło o 22:01, poinformuj, że „to chyba z czwartego”. Będzie wiedziała który. W ten sposób wykreśli cię z listy podejrzanych, kiedy ty będziesz robił imprezę.
5. Walcz o miejsce parkingowe, ale szanuj dziedzictwo
Miejsce parkingowe pod blokiem nie jest własnością. Chyba że to miejsce, na którym codziennie o tej samej porze parkuje Pan Borys, a wcześniej w tym samym miejscu i o tej samej porze parkował jego ojciec Borys, a wcześniej stawiał tam powóz jego dziad Borys… Sam rozumiesz.
Zaparkuj dwie ulice dalej i potraktuj spacer jako prezent. Wzorowy sąsiad wie, że prawdziwa walka nie toczy się o kawałek asfaltu, lecz o spokój ducha.
6. Gotuj subtelnie
Zapach świeżo upieczonego ciasta na klatce jest miły, ale zastanów się, czy twoje umiejętności na to pozwalają. Granica między: „O, ktoś robi szarlotkę” a: „Chyba coś się pali” jest cienka jak ściana w wielkiej płycie.
Lepiej zostaw to w rękach sąsiadów-seniorów, którzy pieką i gotują lepiej od ciebie. Ty przyrządzaj swoje posiłki tak, by było smacznie, ale nie ekspansywnie. Otwieraj okno w kuchni.
7. Interwencje zostaw służbom specjalnym
Cisza nocna w bloku to mit. Zawsze ktoś wierci. Zawsze ktoś tupie. Zawsze ktoś ma dziecko. Zamiast pisać pasywno-agresywne ogłoszenia na klatce „PRZYPOMINAM, ŻE…”, buduj dobre relacje z sąsiadką-strażniczką porządku. Ona zrobi to za ciebie.
8. Bądź obecny, ale nonszalancki
Interesuj się losem wspólnoty. Zagłosuj. Przeczytaj ogłoszenie. Zapłać składkę na fundusz remontowy. Jednocześnie nie stój godzinami w oknie, analizując, kto z kim i o której.
Sąsiad idealny to ten, o którym wiesz, że istnieje i to wystarcza. Zaufaj nam, nie chcesz wiedzieć o nim nic więcej.
9. Odkurzaj tak, jakbyś chciał, by inni odkurzali
Najlepiej wtedy, gdy nie ma cię w domu.
Oto ściągawka, którą możesz się sugerować: Odkurzanie o 7:00 rano w sobotę to manifest. Odkurzanie o 23:30 to prowokacja. Odkurzanie między 12:00 a 16:00 to idealna filozofia środka.
Można też zaopatrzyć się w nowy Dreame X60 Ultra i dbać o czystość po cichu. Robot rozpoznaje ponad 280 typów przeszkód, więc jak na Dreame przystało, nie obija się (dosłownie i w przenośni). Zgrabnie ominie skarpetę zrzuconą ze stopy w nocy i nie stłucze cudu ceramiki, który zrobiłeś na warsztatach za 600 zł.
Do tego mopuje! Ma podgrzewane pady, które pomagają przy trudniejszych plamach. No i zrobi to, gdy nie ma cię w domu, bo sam ogarnia trasę, więc nie trzeba go pilnować.
Zalecamy, podczas krótkiego small talku z sąsiadem-plotkarzem, lekko uchylić drzwi mieszkania, by zobaczył twoje lśniące panele. Niech każdy się dowie, jakim jesteś czyścioszkiem.
To jest ASZdziennik. Materiał powstał we współpracy z Dreame.
