Fot. 123rf.com

Za 28-letnią Amelią pracowity tydzień. Dzień w dzień buszowała po galeriach handlowych, by wyhaczyć najlepsze promocje na wszystkie rzeczy, których nie potrzebuje.

REKLAMA

Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że robienie zakupów to niewielki wysiłek, ale Amelia ma na tego typu zaczepki gotową odpowiedź.

– Po całodniowym shoppingu nie spoczęłam na laurach. Wieczorem scrollowałam promocje w internecie – chwali się łowczyni zniżek na produkty, których ceny najpierw zawyżono, by potem spektakularnie je obniżyć.

28-latka nie chce się chwalić, ale w łowieniu przedmiotów dziesiątej i setnej potrzeby ma już niezłą wprawę.

– Od dawna marzę, by ozdobić świecące pustkami dno szafy. Pomyślałam, że wkomponuję w nie ładne graty i urocze rupiecie, dzięki którym przez kilka minut zapełnię w sobie pustkę, jaką odczuwam, będąc proletariuszką w dobie kapitalizmu – relacjonuje wesoło Amelia.

Do zabawy zachęciła swoich przyjaciół i rodzinę.

Ósma świeczka o zapachu spalonej szarlotki polizanej przez amstafa? Zepsuta lampa w kształcie motyla? Figurka nie-wiadomo-czego w nie-wiadomo-jakim-kolorze? Brzmi nieźle!

– Najwyżej będzie na prezent – pociesza się kobieta, która chętnie zadba o niezagospodarowane czeluści szuflad i to trudno dostępne miejsce na najwyższej szafie.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.