fot. Wikipedia, 123ref.com

Czy istnieje coś piękniejszego niż wytwarzany na bazie mąki i wody produkt żywnościowy z biało-czerwonym serduszkiem? Na pewno nie dla Janusza Kowalskiego. Najsprytniejszy poseł świata postanowił wykorzystać trwającą kampanię i ruszył z produkcją sławiącej ojczyzny pasty. Polska kluseczkowa wstaje z kolan!

REKLAMA

Informowaliśmy wczoraj o fanatyzmie totalnie poważnego posła Janusza Kowalskiego względem polskich produktów spożywczych. Okazuje się, że w tajemnicy rozpoczął on już manufakturową produkcję makaronu. – Mam dość klusek z mąki od niemieckich młynarzy, która zalewa kraj rządzony od tak wielu lat przez wspaniały rząd Zjednoczonej Prawicy – kręci głową Kowalski. – Czas na repolonizacje naszych jadalni i relokację obiadków. W zaciszu opolskiego domu stworzył markę republikańskich makaronów Polonella. Makaronowe literki zawsze układają się w patriotyczne hasła takie jak NIEPODLEGŁA, ŻOŁNIERZE WYKLĘCI czy PLATFORMĘ OBYWATELSKĄ JE*BAĆ. – Nasze wiktuały są najlepsze na świecie, fantastico. Mało osób wie, że Ojciec Święty kochał góry... polskiego makaronu – uśmiecha się nemezis Donalda Tuska. – Teraz udowodnimy, że nasze pokarmy są delizioso. Najostrzejszy ołówek w piórniku Zbigniewa Ziobry planuje już rozwój firmy. – Kolejnym naszym produktem będzie lazania wolności (wł. lasagne della libertà). Przypieczony na niej ser będzie układał się w sceny z życia Jarosława Kaczyńskiego – pęka z dumy współautor książki o Lechu Kaczyńskim. – Jestem pewien, że prezesowi się spodoba i cofnie mi zakaz zbliżania się.

Mieliśmy już okazję spróbować makaronu Kowalskiego. I jest taki sobie. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.