fot. Wikimedia Commons, Canva

Jarosław Kaczyński i jego przydupasy mają pomysł na rozwiązanie problemu okropnego jedzenia w szpitalach. Jaki? Zmienić je na dobre. Proste, ale genialne.

REKLAMA

A więc ruszyli! Karuzela kampanii wyborczej rozkręca się w zastraszającym tempie, a my zaczynamy się czuć jak dzieciak, który niepotrzebnie zjadł watę cukrową, popcorn, hot-doga i popił wszystko colą. We wtorek rano PiS ogłosił drugi punkt swojej ofensywy programowej, którym jest program "Dobry posiłek". Jego celem jest poprawa wyżywienia w szpitalach.

Ministra zdrowia Katarzyna Sójka podkreśla, że zdrowie jest najważniejsze, a dobre wyżywienie w trakcie leczenia jest niezwykle istotne. Szok.

Partia, która rządzi krajem od 8 lat, ogłosiła, że szpitale dostaną dodatkowe pieniądze na dietetyków oraz smaczne i zdrowe posiłki. Skąd wziąć na to hajs? Nie wiadomo.

Ogłoszenie jest elementem większego planu. PiS zadeklarował, że będzie publikować codziennie jeden "konkret" ze swojego programu wyborczego. To odpowiedź na zapowiedziane przez Donalda Tuska "100 konkretów na 100 dni".

Nie możemy doczekać się rozwiązania kolejnych problemów. Oto kilka naszych pomysłów na poprawienie ochrony zdrowia w Polsce:  – długie kolejki do lekarzy można rozładować zatrudnieniem nowych lekarzy,  – wysoką średnią wieku pielęgniarek obniżyć zatrudniając młode pielęgniarki, – niedofinansowane szpitale zasypać furą pieniędzy.  Skąd wziąć na to hajs? Nie wiadomo.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.