fot. Canva

Co jest najważniejsze w dzień powrotu do szkoły? Oczywiście, że msza święta. Nie można ruszyć do budynku wypełnionego nauką bez wizyty w miejscu, które z tą nauką walczy. Karol Darwin, kto?

REKLAMA

Dyrektorka szkoły w Piątnicy (woj. podlaskie), pani Marta Ogonowska-Stolarczyk, poprosiła rodziców o zgłaszanie dzieci, które nie będą uczestniczyć w mszy z okazji rozpoczęcia roku szkolnego 2023/2024. Chodzi tu oczywiście o kwestie bezpieczeństwa: w trakcie mszy to szkoła odpowiadała za uczniów i, jak można się domyślić, za zbawienie ich dusz. Obchody niereligijne (te mniej ważne) odbyły się później i w sumie siema-nara, dzieciaki. Laickie dzieci zostały na czas trwania mszy internowane w świetlicy szkolnej lub przyprowadzone później przez rodziców. I to super pomysł, bo zawsze miło obserwuje się partnerską współpracę KK i organizacji zajmującej się kształtowaniem wiedzy o świecie młodych ludzi. Złośliwi powiedzą, że nasza edukacja coraz bardziej przypomina przyparafialną szkółkę, gdzie proboszcz opowiada pierdoły o pszczółkach i świętym Franciszku, a świecka szkoła to mit. To nieprawda: mamy jeszcze dużo do zrobienia. Uważamy, że Polska Szkoła jest gotowa, by iść krok dalej. Skoro możemy rozpoczynać rok szkolny od mszy, to dlaczego nie rozpoczynać tak każdego semestru. Albo miesiąca. Albo tygodnia. Albo dnia. Albo najlepiej będzie, jeżeli każdą lekcję będziemy rozpoczynać od mszy świętej. I może wreszcie każdy dzień stanie się dniem świętym. To jest ASZdziennik, ale to prawda.