
W końcu się udało! Pani Agnieszka z Ostrołęki, fanka wirtuozerskiego i artystycznego rocka, wybiera się na urlop do Łeby. Podróż szybko minie przy dobrej muzyce, dlatego już od tygodnia pani Agnieszka słuchała swoich dwóch ulubionych płyt prog-rockowych płyt i próbowała ułożyć playlistę.
Fani popu nie znają tego problemu: wystarczy, że zdecydują się na 200 swoich najczęściej słuchanych utworów ze Spotify i mogą spokojnie ruszać w drogę. Prawdziwi koneserzy muzyki mają pod górkę.
Pani Agnieszka wybrała piosenkę "Permanent Solar Eclipse (Part IV. The Second Coming of the Savior)" zespołu Space Spiral.
To czteroosobowy brytyjsko-flamandzki kolektyw złożony z samych prymusów muzycznych szkół wyższych znanych z uwielbienia do intelektualnych, filozoficznych sonat.
To, jak twierdzi sama fanka, doskonała wypadkowa między monumentalnymi kompozycjami Dream Theater a krótszymi, 20-minutowymi pioseneczkami Porcupine Tree.
Symfoniczno-eksperymentalny utwór pełen jest atonalnych struktur harmonicznych i wyrafinowanych elementów rytmicznych, co będzie wspaniałym soundtrackiem na letnią, bezstresową 400-kilometrową przejażdżkę. To przy tej piosence pani Agnieszka przeczytała wszystkie tomy "Mojej walki" Karla Ove Knausgarda, wyremontowała mieszkanie i wychowała 4-letnią córkę.
Jeżeli na trasie nie będzie korków, prawdopodobnie uda się jej dojechać do Łeby przed intro i zostanie jej reszta na 14-dniowy urlop: może w końcu uda się dosłuchać do końca.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
