
All you need is love, ale czasami fajnie pogadać o muzyce. Oto lista rzeczy, których nie należy mówić w obecności fanów Czwórki z Liverpoolu.
1. Ed Sheeran to taki nowy, lepszy John Lennon.
2. Norbi jest trochę jak Ringo.
3. Tacy gorsi The Beach Boys.
4. Sorki, wolę mocniejsze granie, np. Coldplay.
5. Mieli kilka fajnych singli, ale to wszystko. Żadna płyta nie jest nawet w połowie tak dobra, jak "21" Adele.
6. Słyszałem, że Bob Dylan pisał im teksty.
7. Harrison? Ten co grał Hana Solo?
8. Ile razy wygrali Opole?
9. Lennon < Rysiek Riedel.
10. Nie potrafili wymyślić nic oryginalnego i musieli pisać piosenki na podstawie artykułu w gazecie.
11. To McCartney jeszcze żyje?
12. Tak szczerze to byliby nikim, gdyby nie Yoko Ono.
13. Byli One Direction lat 60.
14. BTS lepsi.
15. To prawda, że George Martin napisał wszystkie ich największe przeboje?
16. Lennon byłby pewnie teraz totalnym szurem.
17. To Ringo jeszcze żyje?
18. Ich muzyka jest OK, ale tylko dla ludzi bez gustu.
19. Beatlesi to tacy The Kinks, ale bez iskry.
20. Wiesz, że "Hey Jude" to piosenka o synu McCartneya?
21. Chciałbym, żeby moja córka wyszła za kogoś takiego jak młody Lennon.
22. Odkrywcze pomysły? Przecież zżynali wszystko od West Coast Pop Experimental Band.
23. Brytyjscy The Monkees.
24. Abba lepsza.
25. Harrison już nie żyje?
26. Brzozowski to taki polski McCartney.
27. Muzyczny odpowiednik hamburgera.
28. Zawsze byli w cieniu Stones'ów. I słusznie.
To ASZdziennik, ale to prawda.
