
Tragedia na poznańskim Łazarzu. W wyniku ekstremalnej niechęci do robienia zdjęć i przygotowywania opisów 28-letnia Katarzyna utonęła w stosie ubrań, które od miesięcy zamierzała wystawić na Vinted.
– Temu nieszczęściu można było zapobiec – mówi nam Martyna, przyjaciółka kobiety. – Od dawna namawiałam Kasię, żeby wreszcie poświęciła jedno popołudnie, zrobiła wszystkiemu i wystawiła to na sprzedaż... Ale ona ciągle znajdowała sobie jakieś wymówki.
Z relacji bliskich Katarzyny wynika, że zmagała się ona z prokrastynacją nie tylko w tej kwestii: ilekroć odwiedzali ją w mieszkaniu, kobieta pośpiesznie zabierała się do rozładowywania zmywarki, suszarka pełna wypranego prania zawsze była rozłożona, a książki na stoliku nocnym – nigdy nieprzeczytane.
Śledczy szacują, że kobieta utonęła we wtorek pomiędzy godz. 20.00 a 21.00.
Wraz z ciałem 28-latki pod stertą ubrań policja odkryła pościelone łóżko, walizkę oraz dwie torby pełne kolejnych stert ubrań oraz torebek, w których upchano jeszcze więcej mniejszych części garderoby.
Kryminolodzy nazywają to zjawisko morderczą fraktalą.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
