
Jeżeli na czymś się znamy, to jest to Jan Paweł II. Największy z Polaków doczekał się m.in. milionów oddanych serc, kilku okropnych filmów i... czasopisma teologicznego nazwanego jego imieniem. Dzięki Czarnkowi opublikowanie tam artykuły stały się marzeniem wszystkich naukowców nad Wisłą.
Ministerstwo Edukacji i Nauki opublikowało nowy wykaz czasopism naukowych.
Minister Czarnek postanowił przyznać maksymalną liczbę punktów za publikację artykułu naukowego w czasopiśmie teologicznym zatytułowanym (weźcie oddech): "The Person and the Challenges. The Journal of Theology, Education, Canon Law and Social Studies Inspired by Pope John Paul II".
Ten periodyk wydawany jest na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego JPII w Krakowie. Jego redaktorem naczelnym jest prof. dr hab. Józef Stala (który publikuje tam jak szalony).
W czasopiśmie opublikowany został np. naukowy (?) artykuł o obronie chrześcijaństwa autorstwa ks. Dariusza Oko. Możemy dowiedzieć się z niego, że "Tygodnik Powszechny" jest magazynem promującym homoseksualizm (?), a Nergal odpowiada za odpływ ludzi od KK w Polsce.
Autor tego artykułu podał - jak to w czasopiśmie naukowym wypada - źródła tych rewelacji. To jego własne książki oraz JEDEN artykuł Karnowskiego. I cyk: 200 punktów.
O sprawie poinformował fanpejdż Instytut Teologiczny im. Pustynnego Demona, który zajmuje się wyszukiwaniem głupot w polskim środowisku akademickim. SPOILER: są to głównie sprawy na styku nauki i religii.
– Jeszcze półtora roku temu żartowało się, że polskie czasopisma teologiczne są ważniejsze niż prestiżowe, międzynarodowe czasopisma naukowe. Dzisiaj stało się to faktem – mówi nam admin fanpejdża. – Teraz publikacja w "Życiu i czasach Największego Polaka Papieża" jest punktowana tak samo jak artykuł w "Nature" czy "Science". To niepoważne.
Czasopismami, które również zaliczyły ogromny skok są m.in. "Rocznik Teologii Katolickiej" (z 40 na 200 punktów) i Studia z Prawa Wyznaniowego (z 70 na 200 punktów). Zachęcamy do zapoznania się z całą listą pod tym linkiem.
Naukowcy skarżą się, że ministerstwo zajmuje się głównie teologią. Inne dyscypliny naukowe nie cieszą się zainteresowaniem ekipy Czarnka i nie otrzymały potrzebnej aktualizacji punktacji.
Jednym z wyjątków jest medyczny periodyk "Pediatria & Medycyna Rodzinna", który szybko przeskoczył z 20 na 140 punktów. Kompletnym przypadkiem członkiem jego komitetu naukowego jest Katarzyna Czarnek, prywatnie żona ministra.
My uznajemy zmiany za pozytywne. Polska nauka będzie bezpiecznie przyglądać się walce o sztuczną inteligencję czy zieloną energię. Przyjdzie czas, że cały świat będzie potrzebować specjalistów od listów do Koryntian, a my będziemy przygotowani.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
