Fot. 123rf.com

A niech to! Marta z Warszawy, Piotrek z Białegostoku, Patrycja z Tarnowa i dziesiątki tysięcy innych osób z całej Polski już to wiedzą: jutro w trakcie pracy wypadnie im coś bardzo ważnego. Bardzo przepraszają szefów i kolegów, ale o 12:00 będą musieli zrobić przerwę z powodu... eee... no... na przykład ważnej sprawy rodzinnej.

REKLAMA

Bardzo chcieliby jutro normalnie popracować, ale to siła wyższa. Co zrobisz? Nic nie zrobisz.

Marta już czuje w kościach, że mniej więcej od 11:50 zacznie zalewać jej mieszkanie i będzie musiała na chwilę wyjść ratować dobytek.

Piotrek jeszcze nie wie, ale pewnie zadzwonią z przedszkola, że jego córka ma gorączkę. Nie wspominał, że ma córkę? Och, gapa z niego.

Patrycja dostanie zapalenia pęcherza i będzie musiała natychmiast wyjść do lekarza. Zawsze dostaje zapalenia pęcherza w środy ok. 12:00.

Michał dostanie wezwanie do sądu w charakterze świadka. To obowiązek i niestety musi wyjść chwilę przed 12:00.

Alicja jedzie na pogrzeb, bo właśnie dowiedziała się, że zmarła jej ciocia. Tak, teraz tak szybko chowają.

Jacek nie będzie ściemniał, bo jego szefowa też jest swiftie i doskonale go rozumie. To jest ASZdziennik, ale to może być prawda.