
Sytuacja we Francji jest dramatyczna. Wygląda na to, że kraj jeszcze będzie zmagał się z masowymi protestami i chuligańskimi wybrykami. Problem jest skomplikowany, wielowątkowy i trudny do rozwiązania. Ale spokojnie, są eksperci.
Mamy w kraju specjalistów od spraw zagranicznych, którzy potrafią wytłumaczyć tę skomplikowaną sytuację w kilku słowach. Jednym z nich jest Jacek Wilk, były kandydat Konfederacji na prezydenta.
Polityk, który rozgrzewał publikę na "Piwie z Mentzenem", postanowił podzielić się dramatycznym filmikiem. Widać na nim luksusowe samochody, które giną w ogniu.
Jest to nagranie z planu ósmej części "Szybkich i wściekłych". Widać, że pan Wilk nie jest fanem przygód Dominica Torreto i spółki. Ale seria powinna mu się spodobać: dla jego środowiska też najważniejsza jest Rodzina.
Przypomnijmy, że pan Wilk w 2018 roku uczestniczył w Forum Ekonomicznym na okupowanym przez Putina Krymie oraz wzywał do "normalizacji relacji z Rosją".
Sytuacja we Francji jest też paliwem dla wszelkiego rodzaju skrajnych szuriatów i ruskich onuc. Sieją panikę na wszelkie możliwe sposoby. Jeden z nich opublikował to wstrząsające nagranie pożar największej biblioteki we Francji.
Oczywiście okazało się, że to rzeczywiście pożar. Ale nie we Francji i nie biblioteki.
Kompletnym przypadkiem jego konto jest pełne treści antyukraińskich, prorosyjskich i antyimigracyjnych. Jego tłity to mieszanka półprawd i kłamstw.
"Andrew" trafia ze swoim przekazem do tysięcy osób. Zdecydowana większość z nich ma do nazwy konta dodaną flagę Polski, a w opisach odmieniają przez przypadki słowa "wolnościowiec" i "narodowiec".
Takie sytuacje rodzą wiele pytań: 1. Czy to co obserwujemy na mediach społecznościowych to element destabilizacji kraju? 2. Czy Polska jest atakowana przez farmy trolli? 3. Dlaczego osoby publiczne publikują bez zastanowienia treści nieprawdziwe bądź niesprawdzone: są skrajnie nieodpowiedzialne czy po prostu głupie? 4. Czy służby mają nad tym wszystkim kontrolę?
Chyba wszyscy znamy na nie odpowiedzi. I nie napawają optymizmem.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
