
Justyna Kowalczyk? Kamil Stoch? Rafał Majka? No, może i cośtam w życiu osiągnęli, ale z pewnością nie są najważniejszymi postaciami w małopolskim sporcie. Jest jeden ważniejszy sportowiec. Najważniejszy. Największy. Święty.
Publikacja "Kolebka Polskiego Sportu" ukazała się siłami i pieniędzmi województwa małopolskiego. Już na pierwszych stronach podpisuje się pod nią Witold Kozłowski, marszałek województwa z Prawa i Sprawiedliwości.
No dobra, to kto jest tym największym sportowcem. Kto już na pierwszej stronie wita czytelników? Kto pierwszy przychodzi ci do głowy, gdy myślisz o małopolskim sporcie? Sprawdźmy.
Zaczyna się obiecująco: na okładce mamy na przykład narty i tenis. Może to Agnieszka Radwańska.
Który sportowiec jest numerem 1 i komu poświęcony jest pierwszy rozdział?
Aha, OK. Podpisano "sportowiec", więc tak jest.
To Jan Paweł II - słynny mountain lover. To chyba ten słynny czarny koń w rywalizacji Kukuczki z Messnerem. A może raczej biały.
Dalej też jest ciekawie.
Tylko tutaj coś nam nie gra.
Dopiero po rozdziale o Janie Pawle II czytelnicy trafiają na rozdział zatytułowany "Ludzie". Szykujemy pozew o obrazę uczuć religijnych i znieważenie człowieka, który został papieżem i papieża, który pozostał człowiekiem.
Poza tym do publikacji marszałka wkradł się jeszcze jeden poważny chochlik. Nie ma ani jednej wzmianki o innym wielkim sportowcu z Małopolski.
To jest ASZdziennik, ale to prawda. Za sygnał i grafiki z książki dziękujemy panu Kamilowi Szyjce!
