
Prawo i Sprawiedliwość planowało zorganizować w łódzkiej Atlas Arenie swoją konwencję programową. Prezydentka miasta Hanna Zdanowska zareagowała dość szybko. Zaprosiła PiS do miasta i ogłosiła, że dochód z wynajmu hali trafi na rzecz miejskiego programu in vitro. I wtedy PiS zrezygnował z Łodzi. Wszystko skończyło się jednak dobrze, czyli źle dla samego PiS.
O rezygnacji z wynajmu Atlas Areny poinformował Joachim Brudziński, nowy szef sztabu PiS, zaraz po zapowiedzi Zdanowskiej o in vitro. I kiedy mogłoby się wydawać, że PiS dopiął swego i nadal nie wesprze rodzin starających się o dziecko, z pomocą przyszła podpisana już umowa.
Hanna Zdanowska wyjaśniła, że umowa Atlas Areny z PiS uwzględnia kary, więc tak czy inaczej Jarosław Kaczyński dorzuci się do łódzkiego programu in vitro. Czy można zatem powiedzieć, że posłanki i posłowie PiS od dziś wspierają in vitro? Nie, bo wiadomo, że nadal z sejmowych mównic będą padać tak obleśne słowa, ale przynajmniej niechcący pomogą choć odrobinę.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
