
– I need a herooo… – zanuciło małe drzewko wyrwane przez przechodzącego obok lokalu zbira. Na szczęście wszyscy możemy spać spokojnie. Poszkodowanym drzewkiem zajęła się bohaterka, która szybko odpowiedziała na wołania rośliny.
Do zajścia doszło tuż przed częstochowską restauracją „Aleja 57”.
- Nie, nie poszukujemy łotra, który wyrwał nam nasze drzewko choć zupełnie nie rozumiemy i nie pochwalamy tego typu zachowań - napisała restauracja. - Poszukujemy bohaterki, która je uratowała. Czy ktoś z Was ją poznaje? Chcemy ją w jakiś sposób nagrodzić za jej postawę
Jak widzimy na nagraniu z monitoringu, pewien chłopak szybkim ruchem dewastuje drzewko i oddala się od niego, jak gdyby niszczenie było jego rutyną.. Jakiś czas później w miejscu zbrodni pojawia się dziewczyna, która bez zastanowienia rzuca się drzewku na ratunek. I choć nie widać tego na nagraniu, wszystkie rośliny w całej Polsce klaszczą dla niej swoimi liśćmi. Nawet tuje.
Pracownicy „Alei 57” są zachwyceni bezinteresownym aktem roślinnej wybawicielki więc, zamiast szukać zbója, postanowili poszukać bohaterki i wynagrodzić jej gest.
Bohaterka - pani Agata - została już odnaleziona, a restauracja zaprosiła ją na spotkanie. W imieniu roztrzaskanego o ziemię drzewka, którym każdego wieczoru czuje się każdy z nas – dziękujemy.
I po cichy liczymy, że rośliniara wskrzesi wszystkie nasze uschnięte monstery.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
