Fot. 123rf.com

Jest całkowicie niepraktyczna. Ktoś, kto ją projektował, na oczy nie widział krwawego pola bitwy i nie wie, że przecięcie tętnic oznacza rychłą śmierć. Fairuza Skullcrusher, bohaterka gry MMO, obawia się, że umrze od pierwszego muśnięcia zwykłym sztyletem.

REKLAMA

Zbroja Fairuzy miała chronić jej ciało i organy wewnętrzne przed ciosami mieczem czy włócznią, przed strzałami i bełtami. Może nawet przez fireballami. Do tego służą zbroje - słusznie zauważa Fairuza.

Doświadczona wojowniczka z wysokim skillem broni białej liczyła na solidną zbroję płytową, którą mają jej koledzy. Albo przynajmniej na kolczugę, która zakrywałaby więcej niż wąski pasek między brzuchem a piersiami.

Niestety: zbroja, którą dostała, z jakiegoś powodu całkowicie odsłania najbardziej ukrwione ciała najbardziej wrażliwe na rany i okaleczenia.

To półprześwitujący różowy tiulowy kombinezon z wycięciem sięgającym podbrzusza.

Jak ma teraz stanąć do walki z Rozpruwaczami uzbrojonymi w piły mechaniczne i z Nieumarłymi, który z łatwością wgryzą się w jej całkowicie odsłonięte ramiona? Utrata krwi ze skutkiem śmiertelnym wydaje się nieunikniona. A w przypadku walki w Krainie Wiecznej Zimy, Fairuza po prostu zamarznie.

OK, ale skoro projektanci zbroi ją zawiedli, to na pewno pomogą gracze. Przecież zdarza się, że pojawiają się mody i patche tworzone przez fanów. O, to chyba jeden z nich!

Moment, co to "Fairuza Skullcrusher - FULL NUDITY SKIN"?

To jest ASZdziennik, ale to prawda.