
"Mindset is everything” - napisał sobie kierowca na swoim zielonym lamborghini. W tym przypadku ten tęgi umysł przegrał nierówną walkę z murkiem w centrum Warszawy.
REKLAMA
Kierowca Lamborghini Huracan Evo wartego 1,5 mln zł chciał urządzić sobie miłą przejażdżkę w rytm ryku silnika. Nie przewidział jednego.
Murku, którego potęga miała za nich 640 koni mechanicznych. Pojedynek zarejestrował "Miejski Reporter".
Murek po nierównym pojedynku jest w całkiem niezłym stanie, czego nie można powiedzieć o aucie.
Kierowca dostał 200 zł mandatu, a laweta dostała lamborghini do sprzątnięcia. To jest ASZdziennik, ale to prawda.
