Fot. 123rf.com

Kretyn czy zwykły atencjusz? 32-letni Mariusz M. z Warszawy popisał się niebywałym chamstwem na drodze. Jak gdyby nigdy nic wtargnął przez szybę do auta. Przez to całe zamieszanie kierowca napisał "neidługo będę" zamiast "niedługo będę".

REKLAMA

Do aktu bezczelności doszło na przejściu dla pieszych na warszawskim Powiślu. Jak gdyby nigdy nic Mariusz M. pojawił się na pasach, po czym od razu wskoczył do auta korzystając z przedniej szyby.

Mimo bezpiecznej prędkości 95 km/h, która - jak by się wydawało - zapobiega takim atakom, plan pieszego niestety się powiódł.

Kierowca zdążył tylko odbić delikatnie w lewo: inaczej pieszy wskoczyłby mu prosto na telefon i nie daj boże stłukł szybkę. Niestety mimo szybkiej reakcji Mariusz M. i tak dostał się do auta i spowodował duże straty.

Wymiana przedniej szyby to koszt ok. 300 zł, a drugie tyle trzeba będzie przeznaczyć na pranie tapicerki z krwi oraz odkurzenie auta z fragmentów kości twarzoczaszki. Równie bolesne są straty moralne wynikające z literówki w ważnym SMS-ie. Kierowca obawia się, że rozmówca będzie miał go za idiotę, który nie potrafi pisać jak człowiek.

Sprawca literówki został odwieziony do kostnicy. Kierowca ma nadzieję, że spotka go tam zasłużona kara. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.