
Jeżeli kochasz ogóreczki, ale jest ci przykro, że są z nami tak krótko, to Ogórkolandia jest dla ciebie idealnym miejscem. Tutaj sezon na zielone przysmaki nigdy się nie kończy.
Pierwszy na świecie park tematyczny dla fanów ogóreczków ruszył w Kruszewie na Podlasiu. Przygotujcie się na wielkie emocje, bo to nie jest miejsce dla tych, którzy swoje ogórki woleliby konserwować czy kisić. – Jesteśmy szczególnie dumni z naszego zaplecza gastronomicznego. Bardzo denerwowałem się czy zdążymy przygotować wszystko na czas. Jeżeli chodzi o biznes jesteśmy trochę zieloni w temacie – mówi Mariusz Tomato, wiceprezes spółki Ogóry z.o.o. – W restauracjach na terenie parku serwujemy ponad 600 dań: wszystkie z ogórkami małosolnymi. Do picia mamy specjalne szejki na bazie wody z ogórków. Mniam! Główną atrakcją Ogórkolandii jest „Ogórowa Góra", karuzela w kształcie słoika z ogórkami. Jest to największa tego typu konstrukcja w Europie. – To moje dzieło życia – mówi z dumą Tomato, wskazując na majestatyczną karuzelę. – Prace nad nią trwały prawie dwa lata. Musieliśmy dbać o każdy detal. Każde z jej siedzeń jest zaprojektowane tak, by było aerodynamiczne jak mały ogórek. Zależało nam na totalnej ogórowej imersji, by każdy poczuł się jak ogórek w słoju. Niezwykłą atrakcją jest też „Zielony Dom Strachów" - dom grozy przedstawiający uniwersum, w którym nie ma ogórków małosolnych. Brr... Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Twrócy parku nie zapomnieli także o „Ogórkowym Kinie", w którym wyświetlane są klasyczne filmy z udziałem ogórków małosolnych: „Ogórek większy niż słoik", „Małosolna Syrenka" czy „Zielona Mila". Ogórkolandia udowadnia, że marzenia naprawdę się spełniają. Szczególnie te, w których ogórki małosolne grają główną rolę. Czyli zdecydowana ich większość. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
