
Wydawać by się mogło, że największym zagrożeniem podczas Marszu Równości jest kontrmarsz narodowców, zniesmaczone tweety Młodzieży Wszechpolskiej i starsze panie uzbrojone w różańce. Osoby LGBTQ+ mogą odetchnąć z ulgą: na tym nie kończy się lista lęków. Od teraz można doliczyć do niej strach przed byciem POSTRZELONYM.
Do zdarzenia doszło kilka godzin po zakończeniu III Olsztyńskiego Marszu Równości. Uczestniczka Marszu niosła tęczową flagę i wybierała z przyjaciółką na after party. Na imprezę nie dotarła – po drodze, przy ul. Gałczyńskiego, postrzelono ją w głowę.
Na szczęście przeżyła i została wypisana ze szpitala, a osoby odpowiadające za Marsz zaoferowały jej prawną i psychologiczną pomoc.
Zwyrol nie został odnaleziony, więc jeśli ktoś posiada jakiekolwiek informacje, uprasza się o kontakt z policją.
Co ciekawe, policja nie znalazła powiązania między postrzeleniem z wiatrówki a Marszem Równości. Zapewne skojarzenie aktów przemocy z sytuacją osób LGBTQ+ w Polsce jest zbyt absurdalne. Znacznie łatwiej uwierzyć, że napastnik pomylił dziewczynę z dzikiem.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
