Andrzej Hulimka/REPORTER

Nasza „Galeria Ludzi Obrzydliwe Zakręconych” zwiększa się z dnia na dzień. Okazało się, że ma nowego lidera. Poznajcie Pawła Siennickiego.

REKLAMA

UWAGA: MATERIAŁ ZAWIERA TREŚCI NIEODPOWIEDNIE DLA OSÓB WRAŻLIWYCH NA PRZEMOC.

Ze wstrząsającego artykułu "Odór" autorstwa Janusza Schwertnera z Onetu dowiadujemy się, że Paweł Siennicki, były wiceprezes spółki Polskie Porty Lotnicze, szantażował nagimi zdjęciami byłą partnerkę i groził jej bliskim. Oprócz tego pobił Andrzeja Chyrę i straszył, że go zabije. Jak wynika z materiału, chłop wysłał do swojej byłej partnerki tysiące niestosownych, niechcianych i przemocowych wiadomości, typu: „Każdy, w pracy, w domu, będzie znał Twoje rozchylone usta czekające na fi*ta”; „Cały świat dowie się, jaką byłaś szmatą”; „Szmatą byłaś i już zawsze będziesz. Żadnego szacunku dla szmaty”. To przykłady tych bardziej cenzuralnych. Mężczyzna przez lata pracował jako dziennikarz m.in. dla „Newsweeka”, „Wprost”, „Rzeczpospolitej”, TVN24 czy „Nowego Państwa”. Według doniesień medialnych przyjaźni się z premierem Morawieckim i innymi ważnymi politykami z PiS. W ujawnionych wiadomościach powołuje się na system politycznych powiązań, które oplatają cały kraj. A on jest ich beneficjentem.

Mimo prokuratorskiego śledztwa pozostawał na stanowisku wiceszefa Polski Portów Lotniczych.

Dopiero po publikacji materiału Onetu nasz „bohater” podał się do dymisji, która została przyjęta. Do sprawy odniósł się już Marcin Horała, Wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej, który podważa „wiarygodność źródła”.

Czy chodzi mu o zeznania świadków, ujawnione SMS-y, czy po prostu tak mu się napisało, bo kumpli się powinno bronić? Nie wiadomo.

Nie wiadomo też, jaka przyszłość czeka Siennickiego. Mamy jednak dziwne przeczucie, że za jakiś czas pojawi się w zarządzie innej spółki kontrolowanej przez Państwo. Oprócz tego zostanie pewnie bohaterem manosfery, której, zapewne, stanie się idolem. Gratulacje!

To jest ASZdziennik, ale to prawda.