
Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Mielnie wziął udział w uroczystości otwarcia Bałtyku. W morzu powstałym dzięki rządowym wysiłkom stopienia lądolodu będą mogli kąpać się Polacy z całego kraju. Będzie to także wielka atrakcja dla śledzi, dorszów i szprotek.
Podczas zorganizowanej na płyciźnie konferencji prasowej premier nie szczędził ostrych słów poprzednikom. – Droga z Dani do Szwecji była dla wielu mieszkańców koszmarem. Żaden rząd przed nami nie mógł w odpowiednim czasie dokończyć tych wszystkich ujść do morza. Dzisiaj, kochani rodacy, rzucamy kotwicę na otwartym i wolnym Bałtyku – powiedział Mateusz Morawiecki. – Rozumiemy, czego potrzebują Polacy. To właśnie takich inwestycji zazdroszczą nam Czesi, Słowacy czy nawet bogaci Szwajcarzy. Premier przeciął symboliczną morską wstęgę, a potem rzucił do wody symboliczną sieć rybacką i symboliczny kajak. Wiele osób patrząc na szamoczącego się w morzu Morawieckiego miało w oczach łzy wzruszenia.
Szef rządu zapowiedział już kolejne otwarcia. – Zbyt długo staliśmy na mieliźnie, teraz pora wypłynąć w szeroki ocean możliwości. Do końca roku chciałbym jeszcze otworzyć okno, lodówkę i słoik z ogórkami – podsumował Morawiecki. – Marzę o tym, by w każdej szkole były drzwi otwarte.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
