
Twierdzenie Edwarda Lorenza o nieprzewidywalności dowolnego układu fizycznego, który zachowuje się nieokresowo, zostało raz na zawsze obalone przed podróżnika w czasie. Mężczyzna cofnął się do czasów licealnych, przespał swoją maturę, a po powrocie do teraźniejszości stwierdził, że tak w zasadzie w jego życiu nic się nie zmieniło.
30-letni Marek przeniósł się w czasie do roku 2012, w którym to z sercem pełnym nadziei i trwogi podszedł do rozszerzonej matury z matematyki, języka angielskiego, polskiego, biologii i (tak dla jaj) podstawy WoS-u.
Pamiętając dokładny sposób, w jaki należy otworzyć drzwi swojego pokoju w domu rodzinnym, aby nie wydały one żadnego dźwięku, Marek z przyszłości zakradł się w nocy do śpiącego Marka z przeszłości i wyłączył nastawiony na 7.00 budzik. Tego ranka 19-letni Marek miał z palcem w nosie napisać podstawę z polskiego, która 11 lat temu pozytywnie – choć złudnie – nastawiła go na resztę przedmiotów.
Mimo ambitnych początków przez całe dorosłe życie Marek wygłaszał opinię, że matura to bzdura, a te kilka dni stresu oraz nieoczekiwane 12% z rozszerzonej matmy tylko obniżyło jego poczucie własnej wartości i wiarę w swoje kompetencje. 30-letni podróżnik w czasie miał więc tylko jeden cel: udowodnić, że ma rację.
Zgodnie z niecnym planem swojego przyszłego ego, 19-letni Marek obudził się o 10:42. Natychmiast zrozumiał, co to oznacza: niepodejście do podstawowej matury z języka ojczystego przekreślało jego wszystkie plany na rozszerzenia, które z kolei miały zapewnić mu miejsce na dowolnym kierunku studiów (którego jeszcze nie wybrał, ale do wakacji zdążyłby odkryć swoje powołanie). 19-letni Marek wiedział, że bez matury nie pójdzie na wymarzone studia, a bez studiów nie zdobędzie wymarzonej pracy w wymarzonym zawodzie. Tego dnia o 10:43 19-letni Marek zrozumiał to, co i tak zrozumiałby kilka lat później – że to wszystko na nic i że równie dobrze może wdrożyć w życie plan B: zrobić jakieś kursy kodowania online i resztę życia pracować z domu.
30-letni Marek schował się w szafie i z zadowoleniem obserwował niewinnego siebie z nieco mniejszym zarostem i znacznie większymi kompleksami.
"Matura to bzdura" – pomyślał raz jeszcze, śmiejąc się w duchu i zacierając ręce, po czym wrócił do roku 2023 i dalej żył tak samo, jak dotychczas.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
