Fot. 123rf.com

To miał być mit, jak Chupacabra albo umowa o pracę. Grupa socjologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego twierdzi, że ma dowody na istnienie twojego znajomego, który słucha wszystkich piosenek z twoich stories na Instagramie.

REKLAMA

Do tej pory sądzono, że dzielenie się piosenkami, które idealnie opisywały twoje życie, jest jedynie wątpliwie skuteczną formą instagramowej autoterapii.

– Nie było nic złego w szerowaniu "Funeral" Phoebe Bridgers czy "I Can't Make You Love Me" w wersji Bon Ivera, ale nikt poważny nie oczekiwał, że ktokolwiek ze znajomych rzeczywiście przerwie wszystko, co robił, kliknie, włączy Spotify, posłucha i wyciągnie do nas pomocną dłoń lub podziękuje za rekomendację – twierdzi dr Agnieszka Sadkor, socjolożka z UJ.

Badacze twierdzą tymczasem, że wśród twoich znajomych prawdopodobnie istnieje osoba, która z niecierpliwością czeka, aż wyrazisz swój bieżący nastrój piosenką lub przynajmniej polecisz im swoją nową ulubioną płytę. Nieważne, czy będzie to wymagająca interwencji "Nothing Compares 2 U" Sinéad O'Connor czy nowa piosenka Ellie Goulding, świadcząca raczej o dobrym dniu.

Na dowód swojej śmiałej tezy naukowcy udostępnili kilka screenów z komentarzami do stories, na które trafili podczas badań.

– Hej, wrzuciłaś ostatnio "Once Upon A Poolside" The National. Czy w twoim związku wszystko OK? – zapytał jeden z ich znajomych i najwyraźniej musiał jej posłuchać, bo z samego tytułu nie wysnułby tej śmiałej i słusznej zresztą tezy.

– Dziękuję za nowy singiel Charlotte Adigéry & Bolisa Pupula. Nie znałem ich wcześniej. Jesteś lepsza od mojego "Daily Mix #2" i Chacińskiego – napisał innym razem.

Naukowcy uspokajają, że słuchacze piosenek o tobie z twoich stories nie zawsze reagują, ale nie oznacza, to że nie zrozumieli, że powinni się martwić i odezwać się do ciebie.

Czasami po prostu cię nie lubią i im nie zależy, ale nadal doceniają twój gust muzyczny, a to chyba sukces?

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.